Przegląd Gadżetów! (+ Konkurs #3)

Jaki jest najlepszy pretekst do zrobienia nikomu niepotrzebnych zakupów? Materiał wideo! Oto kilka pierdół, które zakupiliśmy w naszym lokalnym, zamykanym właśnie sklepie z gadżetami.Globusy, sprężynki, kopernik, magnesy, robale… no i konkurs w którym do wygrania… zresztą, zobaczcie sami 🙂

Zapraszamy również na nasze nowootwarte forum do którego link znajdziecie powyżej 🙂

not this guy again. oh god how did this get here i am not good with computer.

  • darthbercik

    Za dużo tego nie było :<, 10-11 lat temu, pojechaliśmy na ryby z ojcem, akurat jeszcze mały byłęm, więc nie zbyt ogarniałem o co biega i tak dalej, przyszło na podanie robaków, okej spk nie ma sprawy, najśmieszniejsze jednak było to, gdy wyciągałem jednego robaka, drugi wypadł mi pod nogi, Oczywiście przestraszyłem się, i do dzisiaj nie wiem dlaczego odrazu skoczyłem do wody, oczywiście miałem wtedy 7 lat …

    • Banger

      Kiedyś byłem w Turcji na wakacjach (około 10 lat temu). Hotelowa łazienka na pierwszy rzut oka wydawała się być czysta, ba nawet wypolerowana. Wieczorem będąc pewien, że mogę spokojnie… załatwić się podnoszę deskę i ku mojemu przerażeniu i zdziwieniu ukazał się moim oczom robal. Szczerze mówiąc nie wnikałem co to był za robal ale wyglądał jak w skali 1:3 robal z waszego filmu. Pozdrawiam i życzę miłych wakacji …

    • GrinGaming

      To była masakra zawsze bałem się robali (dużych). Ale ten nie był duży. Idę sobie normalnie przez dom schodzę po schodach i tak w pewnym momencie popatrzyłem się na sufit. I tam był czarny pająk mniej więcej wielkości trzech palców dłoni. Wystraszyłem się jak nigdy. Później jak chciałem do zwali miotłą to mi spadł na czoło. To była masakra. nigdy tego nie zapomnę. brrr

  • Szon

    Byłem kiedyś w górach z rodziną. Wynajęliśmy sobie starą knajpe z widokiem na Tatry. W ostatni dzień kiedy jedliśmy pierwsze danie wpadł mi robal wielkosci małego palca u nogi. To było okropne i dla tego nie już rosołu. 🙁

    • Szon

      To było chyba z sufitu ;/ blee

  • Zonematiz

    Ja tam ciągle mam jakieś historie.Mianowicie cholernie brzydze się owadów,zwłaszcza gąsienic i motyli.A ta historia była taka.A więc,jedziemy z rodzicami do mojej babci.Mój tata otwiera okno i wlatuje przez nie motyl i siada obok mnie na szybie.Dre się do ojca żeby otworzył okno a on że otworzy jak dojedziemy na wieś.Zacząłem piszczeć.To była jedna z najgorszych godzin mojego życia.

  • Szon

    Byłem kiedyś w górach z rodziną. Wynajęliśmy sobie starą knajpe z widokiem na Tatry. W ostatni dzień kiedy jedliśmy pierwsze danie wpadł mi robal wielkosci małego palca u nogi. To było okropne i dla tego nie jem już rosołu. 🙁 To było chyba z sufitu ;/ blee

    Przepraszam za błędy

  • ksk

    Kiedyś na mazurach na mojej działce (wakacje) siedzę sobie na tarasie i mama się pyta czy chcę zupkę ja mówię chcę no to mama mi przynosi i siada koło mnie (brat,siostra) jedzą w domku no i tak zajadam a nagle patrze jakieś dwie małe kulki są w mojej zupie i 1 czarna ruszam to a to się zaczyna ruszać i skojarzyłem że to są robale krzyknąłem tak głośno że ho ho 😀 i w dodatku zupę wyrzuciłem w powietrze na moje szczęście wszystko spadło na moją mamę a może i nie szczęście potem mama się wkurza i się pyta co jest ja mówię robale mama patrzy na ziemię a tam faktycznie i krzyczy mojemu bratu i siostrze nie jedzcie tam są robale oni też krzyknęli i zrobili to co ja. Potem nie jadłem zupy przez rok a może pół 😀 i to tyle. POZDRAWIAM

  • CriticalCrysiser

    Heh była taka sytuacja. Do dziś pamiętam dzień gdy zakupiłem grę TES IV: Oblivion. Gdy miałem ją w swoich łapkach, każdy z moich kumpli chciał ją odemnie pożyczić. Nie byłem nigdy skołonny do pożyczania ale wkońcu oddałem ją (na pewnien czas). Gdy powróciła do mnie postanowiłem położyć ją na moją pułeczkę. I tak zapomniałem o niej. Pewnego dnia wziąłęm ją z pułeczki a zzaniej wyleciał wielki-mały(?) pająk. Oczywiście coś kazało mi wyrzucić grę zamiast robala. Wszystko skączyło się dobrze… no mozen ie dla robala. W każdym razie grze nic się nie stało. Od tej pory na pułce trzymam tylko rzeczy o których chciałbym zapomnieć (stare książki z matematyki itp.);D

  • Kamil

    Z 10lat temu wraz z siostrą przynieśliśmy około 20 szyszek z lasu . Ułożyliśmy je na stole i na chwilę zostawiliśmy . Okazało się że są pełne robali . Dodatkowo pierwszą reakcją na to było rzucenie w nie szyszką z której także wyszły robaki 🙂 . Cały stół był w robakach , które do tego zaczęły schodzić na dół . Co było dalej nie pamiętam . Dajcie jednego takiego robaka mój kot będzie Wam wdzięczny .

  • Pewnego razu smacznie sobie śpiąc, obudziłem się, gdyż coś mnie „smyrało” po brzuchu. Patrzę, a to karaluch. Skaczę na łóżko karaluch w kołdrę. Standardowo „o k*rwa”! W bokserkach wychodzę z pokoju, schodzę po schodach do kuchni, otwieram lodówkę, a tam znowu karaluchy. Wkurzyłem się nie na żarty, wróciłem do pokoju, żeby się ubrać. Otwieram szafę i znowu karaluchy. Mega wkurzony ubrałem się jednak. Znowu coś mnie „smyra” po brzuchy. Myślę „co jest”. Patrzę a to mój pies. Okazało się, że to był sen, a ppo brzuchy lizał mnie pies. 😉
    Pozdrawiam, a zwycięzcom życzę udanej zabawy z robalami.

  • SPARTIATA1997

    No tak więc mój koszmar trwał przez trzy dni co dzień coś innego.Pierwszego dnia po powrocie z wędkowania położyłem plecak jak na złość plecak się wywalił pudełko z robaczkami wywaliło się i plaga małych istotek zapierniczała mi po chałupie.Drugiego dnia podczas kąpieli na głowę spadł mi pająk (czort wie skąd się wziął tak się żuciłem że spadł mi z głowy do wody wkurzony poszedłem spać .Trzeciego dnia otworzyłem okno aby wywietrzyć w domu ale niestety na moim dachu osy założyły sobie gniazdo gdy wróciłem musiałem przez większość czasu męczyć się z tym robactwem . Gorszego zdarzenia w życiu z robalami niemiałem ani dłuższego (i niechce mieć ) pozdro od Spartiaty.

  • Askiner

    #1. Kiedyś jak byłem mały pomagałem tacie sprzątać w garażu. Tata na chwilę po coś poszedł. Ja w tym czasie zamiatałem, i naglę patrzę a tu mały karaluch przebiega przede mną. Wystraszony i nie wiedzący co to było krzyknąłem „tata chodząca kupa lata po garażu !”. Tata zdziwiony przybiega i mówi „no synek niezłe żeś gówno wynalazł”.

    #2.Jak miałem około 14 lat zdarzyła mi się taka sytuacja. Wstałem rano, otwieram okno i słyszę bzzzz wyglądam za okno i żadnej osy itp. nie widać. Co się okazało ? Centralnie pod parapetem szerszenie zrobiły sobie gniazdo

    # 3. Moją ostatnia historia jest związana z padem od Xboxa 360 i mrówkami. Kiedy wyjeżdżaliśmy z rodziną na wakacje, przed samym wyjście postanowiłem sobie pograć na konsolce. Niestety pad się rozładował a nie miałem zapasowych baterii, nie mogłem lecieć do sklepu bo za 20 min. był odjazd. Położyłem pada na biurko zostawiając go rozłożonego. Kiedy wróciłem do domu szybko rzuciłem się do konsoli. Zapomniałem, że nie wymieniłem baterii i odpaliłem konsolę. Wtedy przypomniałem sobie o bateriach, otwieram pada i co widzę ? Jakieś białe robactwo zrobiło się gniazdko z mojego pada.

    Myślę, że się podobało, a ostatnio historia była przestrogą.
    Pozdrawiam

  • Marcin

    Kiedyś gdy byłem jeszcze mały, w przedszkolu wyszliśmy na przedszkolne podwórko. Bawiłem się tam z kumplami i ganiałem jak szalony. Gdy graliśmy w „głupiego jasia” (głupim jasiem byłem ja) podskoczyłem, aby złapać piłkę i naglę zobaczyłem bąka. Okropnie się przestraszyłem i zacząłem biegać w kółko i krzyczeć. Wystraszyłem się ponieważ kiedyś bardzo bałem się wszystkich robali, które latały. W końcu się zmęczyłem i przestałem biegać, krzyczeć. Jeden z moich kolegów rzucił mnie piłką w brzuch i z bólu zacząłem ryczeć, kiedy płakałem bąk (lub inny owad latający) wleciał mi do buzi. Okropnie się przestraszyłem i zacząłem ryczeć.Po powrocie do domu opowiedziałem o wszystkim mamie,patrzyła mi do buzi żeby sprawdzić czy nic mi nie jest. Ale nic mi nie było. Do tej pory boje się owadów latających i tych normalnych…
    PS: Dokładnie nie wiem czy wleciał mi bąk czy coś innego ale wiem, że był to jakiś owad.Historia ta jest prawdziwa i nie zapomnę jej przez długi czas.

  • Oł je Bayby

    Kiedyś byłem w Egipcie. Jakieś 4 lata temu. Jest jakoś godzina 12-13 a ja leże sobie i nagle na łeb spada mi robal wielkości kciuka Dark Archona (Spory co nie?). Z krzykiem biegnę na dół i skacze do basenu. A byłem owinięty w ręcznik. Spadł mi a moja siostra zaczeła się ze mnie śmierć. To prawda wszystko ^ ^

    • Oł je Bayby

      Śmiać sory mam włączony słownik w Iphone i mi tak podpowiedział.

  • Oł je Bayby

    Dajcie takiego robaczka. Nagram jak mój kotek za nim biega.

  • pytający

    Gdzie wyniki??

  • Było to 7 lat temu na moja komunię przyjechało dużo osób dostałem dużo słodyczy i prezentów i w tym czekolada ,, nie będę reklamował firmy ” na następny dzień zachciało mi się czegoś słodkiego (a dupa rośnie) no i zabrałem tą czekoladę żeby skonsumować ją w pokoju usiadłem otworzyłem i przyszedł 1 gryz mmmm truskawkowa moja ulubiona kiedy miałem brać drugiego gryza spojrzałem na czekoladę i zobaczyłem pół robaka błeeee od razu poszedł bełt i od tamtej pory nie jej czekolady ;/

Lost Password

Zaloguj się na arhn.eu