Stay Awhile and Listen: Najlepsze melodie gier wideo #1

Gry wideo to nie tylko wciskanie przycisków i skakanie po platformach. Bez odpowiedniej atmosfery budowanej przez dźwięk i obraz łatwiej o symulator ziewania niż porywającą przygodę. Czasem jednak warstwa audio wybija się na tle pozostałych elementów tak wyraźnie, że milej wspominamy oprawę muzyczną niż samą grę. Oto przed wami kilka ścieżek, które nieustannie zatruwają mi umysł.

Tyrian 2000 – Tyrian, The Level


O Tyrianie 2000 powiedzieliśmy już wiele, ale jego genialna ścieżka dźwiękowa zasługuje na osobną wzmiankę. Utwór Tyrian, The Level to jeden z pierwszych kawałków jakie możemy usłyszeć w grze i natychmiastowo wkręca nas w wartką, kosmiczną akcję. Melodia wyciąga przy tym wszystko co najlepsze z czasów szesnastu bitów. Jest w miarę krótką pętlą o bardzo mocnym syntezatorowym brzmieniu, doprawioną gęstą porcją basów.
Moim ulubionym zajęciem po sformatowaniu dysku jest konfigurowanie ścieżki dźwiękowej z Tyriana w iTunes w taki sposób, żeby Tyrian, The Level zapętlało się idealnie w nieskończoność. Mniam.

FTL – Space Cruise (Title)


FTL (Faster Than Light) pokochałem od pierwszego wejrzenia, o czym mogliście się już przekonać w naszej recenzji. To proste wizualnie połączenie roguelike’a i symulatora kosmicznego sprzedało mi więcej emocji i kosmicznej atmosfery niż te wszystkie nie warte funta kłaków zaawansowane, trójwymiarowe poczwary. Potęgą gry jest jej prostota i fakt, że aktywuje w graczu najpotężniejszy z organów – mózg. Ścieżka dźwiękowa jest tego krystalizacją. Gdy myślę „kosmos”, synestezyjnie przed oczami staje mi muzyka z FTL. Dla mnie przestrzeń to nie pustka i gwiazdy, to umierające delikatnie echo pierwszych akordów Space Cruise (Title).
Ścieżka dźwiękowa z FTL dostępna jest do zakupu za marne $5 na stronie Bandcamp autora. Można jej odsłuchać również na Spotify!

Uplink Soundtrack


Trochę oszukuję, wklejając tu CAŁĄ ścieżkę dźwiękową z gry Uplink, ale nic na to nie poradzę. Muzyka z tej gry nie istnieje dla mnie jako osobny kawałek. OST z Uplinka to po prostu lata 90. w skoncentrowanej formie. W grze wcielamy się w hakera, którego zadaniem jest włamywanie się na pilnie strzeżone serwery przy pomocy futurystycznego oprogramowania. Nie wyobrażam sobie lepszego akompaniamentu do tego procesu niż to, co zaserwowała nam firma Introversion. Blue Valley (pierwsza, dwunastominutowa ścieżka z powyższego filmu) ze swoją delikatnie cyberpunkową otoczką powodowała, że gracz nie czuł się jak dzieciak bawiący się komputerem. Grający BYŁ cybernetycznym włamywaczem, który dwoma kliknięciami mógłby złamać nawet Pentagon. Potęga muzyki jest niesamowita.

Dr. Mario – Fever


Nie możemy nie skończyć na melodii pogodnej i pełnej energii. Taką rekomendację przekazał nam nasz lekarz. Doktor Mario. Jasne, nie jest to może najbardziej złożony kawałek w historii muzyki, jednak ma w sobie coś naprawdę skocznego. No i brzmi trochę jak Lady Madonna Beatlesów. Dr. Mario nigdy nie rozkochał mnie w sobie swoim gameplayem, ale jego muzyka, mimo swojej prostoty, utknęła mi natychmiastowo w bankach pamięci.

Wasza kolej

Ilu ludzi, tyle opinii. Każdemu z nas w duszy gra coś innego. Dlatego czekam niecierpliwie na komentarze z waszymi ulubionymi ścieżkami!

not this guy again. oh god how did this get here i am not good with computer.

Lost Password

Zaloguj się na arhn.eu