Commandos: Behind Enemy Lines — Retro

Jedna z najmilej wspominanych strategii czasu rzeczywistego lat 90. Wysoki, ale uczciwy poziom trudności rozgrzewał szare komórki grającego do czerwoności, a otwarte poziomy umożliwiały przechodzenie plansz na różne sposoby. Dzięki temu do „Komandosów” wracało się bardzo przyjemnie, a gra przez długi czas wydawała się świeża. Nawet dziś nie straciła zbyt wiele ze swojego klasycznego uroku..

not this guy again. oh god how did this get here i am not good with computer.
  • AliveGulash

    Bardzo fajna gra:) Skradanie się z opracowywaniem planu krótko i długofalowego, coś genialnego! Pamiętam jeszcze jakieś urywki Commandos 2, gdy z wielką ciekawością zza ramienia patrzyłem się, jak mój brat w to grał

  • satani38

    Love IT!:) ja ukochałem sobie misję z tą cholerną tamą;)

  • Ostry96

    Muszę w końcu zagrać w pierwszą część Commandos’ów. Ja najbardziej właśnie wspominam dwójkę którą oglądałem jak braciszkowie grali na PC, potem ja przeszedłem – uwaga – na PS2 a potem – większa uwaga – na Xboxie. Na konsolach ku zdziwieniu wszystkich grało się na prawdę dobrze. Gra na prawdę była opowiednio przygotowana pod pada i nawet powiem szczerze, że miejscami grało mi się wygodniej, mając pod np. spustem tą i tą umiejętność, zamiast „klikać myszką w to by potem kliknąć to (wiem, skróty klawiszowe istniały alee kto by się ich uczył :P)
    I gdy tylko usłyszałem tę melodię z pierwszej misji dwójki to już @.@ magia~

  • Grzegorz Zieliński

    Ależ ja kocham tę grę! Wersję na iOS kupiłbym za 60 dolców gdyby wyszła!

  • wight

    Ech wspomnienia wracają. Ale gra jest cholernie ciężka. Jeszcze początkowe misje to jako tako można przejść a potem to już wyższa szkoła jazdy i godziny kombinowania jak wykończyć kolejnego wroga.

  • Mateusz Bajor

    piękny materiał, aż się łezka w oku kręci:)
    w moim przypadku pierwszą odsłoną serii z którą miałem kontakt to BtCoD a dokładniej z jej demem i misją ulokowaną w Wilczym Szańcu, które ogrywałem do upadłego na pierwszym swoim komputerze nie wiedząc jeszcze dokładnie o co chodzi w tej grze;)
    jednakże to właśnie przy pierwszych Commandosach spędziłem masę czasu – najpierw jako postronny obserwator podczas rozgrywek mojego taty (pamiętam jak kiedyś w jednej z ostatnich misji, na samym końcu działań jakie miał wykonać, zapisał sobie jak go zabijają zamiast załadować zapis wcześniejszy – śmierć myszki na miejscu;) następnie samemu rozpracowując każdą z misji aż do ostatniej, która była istnym molochem jak dobrze pamiętam mapę.
    ok. 6 lat temu wróciłem do całej serii przy okazji wznowienia z pomarańczowej klasyki bodajże i po raz kolejny najwięcej czasu spędziłem właśnie przy BEL i części drugiej (pamiętam gdy widząc ją pierwszy raz będąc jeszcze nastolatkiem spowodowała opad szczęki: zmiany w grafice i wszystkie nowości w mechanice rozgrywki, dosłownie urywały dupę).
    szkoda trochę, że seria umarła śmiercią naturalną bo mimo tego, że BtCoD miała spory poziom trudności, Kierunek Berlin zmarnowany potencjał i dziwnie pomyślaną kampanię a Strike Force dla niektórych nie był już Commandosami (ja bawiłem się przy niej bardzo dobrze) to jest to jedna z moich ulubionych serii „growych” w ogóle.
    pozdrawiam Cię i czekam na więcej materiałów – bardzo przyjemnie się Twój kanał ogląda:)

Lost Password

Zaloguj się na arhn.eu