Zagadki Lwa Leona – Retro

Lew Leon, jak przystało na Króla Dżungli postanowił podbić w 1998 roku również gatunek gier logicznych. O tym czy mu się to udało możecie się przekonać z powyższego materiału!

Muzyka w intrze:
Raymond Scott – Powerhouse

not this guy again. oh god how did this get here i am not good with computer.
  • MartiusR

    Ech, pamiętam jak ładnych kilkanaście lat temu zagrywałem się w platformówkę z Leonem – była trudna, system zapisu był bezlitosny (bo co kilka plansz), ale udało mi się go ukończyć, bez żadnych kodów (w sumie ostatni „boss” był zaskakująco łatwy… oczywiście w momencie, kiedy już się wiedziało, jak go pokonać). W Zagadki… nigdy nie miałem okazji zagrać, ale coś czuję, że już nie mam ochoty – coś mi po drodze wygasła miłość do Incredible Machines i jego klonów (jeszcze kilka lat temu bardzo chętnie grałem w pierwsze Crazy Machines, całkiem udanego klona, ale potem… Już chyba straciłem zapał do tego typu gier). Swoją drogą – cały ten „zegarek” czy outro trochę przypomina mi „chaotyczny” sposób tworzenia polskich gier w latach 90-tych, kiedy nasi rodzimi twórcy sporo eksperymentowali, zapożyczali, wrzucali coś od siebie, no i niestety – zmagali się z problemami takimi jak chroniczne niedobory finansów, brak doświadczenia i „know-how”, piractwo i tak dalej… Chociaż nie zgadzam się z opiniami (taką między innymi wyraził jeden z moich ulubionych publicystów growych z lat 90-tych, Alex z Gamblera), jakoby nic dobrego nie powstało polskiej produkcji w tych latach – Książę i Tchórz, Gorky 17 czy Reflux były naprawdę udanym projektami, na poziomie, i do tego niesamowicie grywalnymi (Gorky 17 odświeżyłem sobie po raz drugi jakiś rok temu (po raz pierwszy – bodajże z pięc lat temu) – to niesamowite, ale gra właściwie nic nie straciła ze swojego klimatu czy wciągającej rozgrywki).

    Trochę szkoda, że do tej pory nie doczekałem jakiejś polskiej strategii turowej z prawdziwego zdarzenia (Clash jednak pozostawił spory niedosyt) czy klasycznego w formie cRPGa (tak, wiem o Wiedźminie, ale marzy mi się coś bardziej „oldschoolowego”, w stylu pierwszych Falloutów czy serii Geneforge). No ale z drugiej strony – cieszy fakt, że już w niemal każdym gatunku polscy producenci mogą się pochwalić co najmniej jednym/dwoma tytułami. Trochę to potrwało – ale się udało.

Lost Password

Zaloguj się na arhn.eu