Podziel się tym postem

Felietony

Polskie ceny Xboksa One nie nastrajają zbyt pozytywnie

Polskie ceny Xboksa One nie nastrajają zbyt pozytywnie

Poniższy artykuł odnosi się do cen, które okazały się być nieprawidłowe. Więcej o tej pomyłce można przeczytać w tym newsie.

Kwoty ustalone przez Microsoft to odpowiednio: 1899 złotych za zestaw pozbawiony Kinecta oraz 2199 zł za wersję z kamerą. Do każdego z pakietów otrzymamy również 2 gry – w obu przypadkach będzie to Fifa 15 i odpowiednio: Forza Motorsport 5 dla wariantu tańszego a Dance Central: Spotlight dla droższego. Mówimy oczywiście o kwocie sugerowanej, możemy bowiem spodziewać się w sklepach Xboksów w okolicach 1800 złotych za egzemplarz bez kontrolera Kinect. Ogłoszenie przyjęte zostało z umiarkowanym optymizmem, zestawy bowiem są bogate, a jednocześnie ceny nie poszybowały przez to niepotrzebnie w górę. Pojawiło się jednakże sporo negatywnych opinii, często bardzo trafnych i zasadnych.

Microsoft zmagał się z wieloma problemami jeszcze w fazie projektowania swojej konsoli. Gwałtowna zmiana podejścia do gier używanych czy połączenia z internetem zmieniła ideę całego urządzenia. Dodatkowe problemy z premierą skutkujące pierwotnym wydaniem sprzętu jedynie w 13 krajach z pewnością nie pomogły w sprzedaży. Miałem więc nadzieję, że w naszym przypadku Microsoft obierze agresywną politykę cenową i zaskoczy naprawdę tanią konsolą, wydając ją de facto 10 miesięcy po oficjalnym, globalnym wypuszczeniu. Kwota 1800 czy 1900 złotych za egzemplarz pozbawiony kamery jest oczywiście ceną konkurencyjną, jednak mając w pamięci startowe 499 euro, suma ta nie wydaje się tak do końca atrakcyjna. A na pewno ma niewiele wspólnego z 399 dolarami z rynku amerykańskiego.

xboxone_ceny

Wydaje mi się więc, że pieniądze, jakie chce od nas Microsoft za swoją nową konsolę, są zdecydowanie za wysokie. Już w okolicach gwiazdki możliwy był zakup zestawu z Kinectem za pośrednictwem serwisu Amazon w cenie w okolicach 2000 złotych. Racja, sugerowaną na polski rynek, o dwie stówki wyższą kwotę rekompensują dwie dorzucane do zestawu gry, już teraz jednakże możliwy jest zakup Xboksa One z polskiego sklepu wysyłkowego za 1850 złotych. W zestawie z Kinectem i grą Titanfall. Mam w związku z tym odczucie jakoby ofiarowano mi kiepsko oprocentowaną lokatę, kusząc usługami dodatkowymi. Albo „danie dnia” z kotletem niepierwszej świeżości, aczkolwiek ekstra porcją ziemniaczków gratis.

Nie tylko cena sugerowana budzi we mnie mieszane uczucia co do wrześniowej premiery urządzenia w naszym kraju. Na sam początek należałoby zdać sobie sprawę z położenia, w jakim znajduje się obecnie Microsoft na polskim rynku. PlayStation 4 miało swoją premierę 29 listopada i przez minione 7 miesięcy zdążyło uzyskać naprawdę ugruntowaną pozycję. Przez ostatnie pół roku Sony dzięki tandemowi PS3+PS4 znacząco przeważało w sprzedaży konsol. Problemy z brakiem sprzętu na półkach odeszły w niepamięć, a na aukcjach można po naprawdę niskich cenach dorwać sporo interesujących tytułów i część społeczności graczy, mając w domu jedną konsolę obecnej generacji, może z drugiej obecnie zwyczajnie zrezygnować. Dziwi mnie więc brak naprawdę agresywnej polityki cenowej ze strony Microsoftu.

Alternatywa w postaci Playstation 4 z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej atrakcyjna. Już teraz nowe egzemplarze Peesczwórki można kupić za ok. 1600 złotych. Ceny schodzą nawet do 1500 złotych, jeżeli mamy żyłkę handlową i potrafimy skorzystać na ofertach portali aukcyjnych. Dla niektórych dodatkowym atutem zakupowym może również okazać się wyraźnie lepsza wydajność urządzenia od Sony. W grach ekskluzywnych dla danej platformy różnica ta nie jest odczuwalna, jeżeli jednak porównywać tytuły multiplatformowe, to najpewniej wyglądać będą one nieco lepiej właśnie na PS4. A różnica ta z biegiem czasu będzie się stopniowo powiększać.

Emanuel Jumatate
(Autor fotografii: Nam Y. Huh, AP)

Przy wyborze maszynki do gier pierwszą, najważniejszą kwestią zawsze powinna być biblioteka gier. Nie mogę jednak odrzucić w niepamięć różnicy w wydajności, jaką oferuje PS4, co w połączeniu z silną pozycją konsoli na polskim rynku zdaje się sugerować mi, iż Microsoftowi może być ciężko odrobić przy obecnym pułapie cen sugerowanych sprzętu te 10 miesięcy nieobecności i straty wobec rywala. Podobnej sytuacji nie musimy wszak szukać daleko – rok przewagi Xboksa 360 nad PlayStation 3 spowodował lepsze wyniki sprzedażowe tej pierwszej konsoli przez zdecydowaną większość zeszłej generacji. Sprzęt Sony przez lata nie był w stanie konkurować z urządzeniem Microsoftu w liczbach nowych nabywców. Przełomowa okazała się dopiero m.in. tak popularna dzisiaj usługa Playstation Plus, na dogonienie Xboksa 360 w wynikach sprzedażowych PS3 potrzebowało jednak 7 lat.

To właśnie ta, tak bliska nam historia napawa mnie największymi obawami nad kondycją konsoli Microsoftu i jej szansom na polskim rynku. Ujawnione wczoraj ceny sugerowane stoją jednakże na stosunkowo niezłym poziomie i mimo wszystko jestem dobrej myśli, mając cichą nadzieję na zadowalające wyniki sprzedażowe i konkurencyjną walkę z PlayStation 4 i Wii U. Bo im więcej dobrego sprzętu na rynku, tym bogatszy wybór interesujących gier na sklepowych półkach, czego sobie i wam życzę.

1 komentarz

  1. bleub

    Jestem hipsterem, kupiłem Xbox-a Ona <3
    Na początku dużo się zastanawiałem, cholernie dużo. 99 % tekstów mówiło wprost, że albo PS 4 albo nic. No ale ostatecznie kupiłem Xbox-a Ona. Czemu? Przede wszystkim kontroler. Nie wyobrażam sobie jak mógłbym grać na padzie od PS 4 z tymi 2 analogami ustawionymi w ten sposób. Po za tym kontroler od Xboxa Ona jest cholernie wygodny. Nie ukrywam sprzętowo Xbox One jest dużo gorszy od PS 4 ale mnie to specjalnie nie obchodzi. Jeśli chodzi o "gry wyłącznie na tą konsolę" to żadna z nich mnie nie zachwyciła ( No może po za Project Spark i Titanfall). Miałem bardzo dobre wspomnienia związane z Xbox-em 360 więc to też miało wpływ. No i konto gold. Wiele ludzi psioczyło na Microsoft, że nie dał darmowego multi, ale dla mnie to lepiej, bo wiem, że te hajsy na coś idą. 200 złotych to chyba niska cena za rok grania online, zniżki na gry i 24 w 100% darmowe gry z których 1-3 będą absolutnie wybitne, a 3-5 bardzo miło cię zaskoczą. I to wszystko w pakiecie ze świetnie skonstruowanym interfejsie trybu online. Nie pamiętam momentu w którym serwery Microsoft-u by nie działały, a hakerom nigdy nie udało się na wielką skale ukraść danych kont i kart kredytowych ( przynajmniej o czymś takim nigdy nie słyszałem). Kinect to też spoko rzecz, czasami trzeba jednak podnieść ten tyłek :P. Do tego ten fajny system EA Access. 200 złotych – rok grania w 5 świetnych gier, a z czasem w jeszcze więcej. PS 4 ma więcej gier ekskluzywnych, ale żadna z nich (oprócz DayZ które i tak kupię na komputer :P) do mnie nie przemawia. Co tu dużo mówić na obu konsolach nie znajdziemy nic odkrywczego, ale dla mnie na Xbox One to nic odkrywczego jest dla mnie lepsze. Xbox ma też kilka fajnych funkcji po za growych a ja takie rzeczy przyjmuje z otwartymi ramionami. I jeśli Microsoft spełni wszystkie obietnice (M.in. co miesięczny update i gra w chmurze) to będzie świetnie, a w razie czego… PS 4 kosztuje dużo mniej 😀
    Nie, nie jestem fanbojem. Za to jestem gimbusem więc możecie mnie zjechać <3

    Odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Konkurs: Komentarz Miesiąca!
Zostaw komentarz pod dowolnym postem arhn.eu i weź udział w konkursie! Najlepszy komentarz grudnia nagrodzony zostanie koszulką arhn.eu!
[Szczegóły i regulamin konkursu.]

Twój adres email nie zostanie upubliczniony. Wymagane pola oznaczone są *

Dozwolone są te tagi HTML i atrybuty: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>