Share This Post

E3 2015

E3 2015: Podsumowanie Konferencji EA

E3 2015: Podsumowanie Konferencji EA

Rozpoczęła się trzecia konferencja tegorocznego Electronical Enterteinment Expo. A zaczęła się od potężnego akcentu – Zwiastuna Mass Effect: Andromeda. Premiera pod koniec przyszłego roku.

Electronic Arts szykuje aż trzy zupełnie nowe licencje. Zobaczymy również między innymi Mirror’s Egde oraz Star Wars. Ale najpierw: nowy Need For Speed. Pierwsza rzecz, jaka przyszła mi na myśl, juz w pierwszych sekundach trailera to NFS Underground 3.

Trochę się niestety pomyliłem, ponieważ nowy Need For Speed to po prostu Need For Speed. Będzie tuning, będą nocne wyścigi, będzie uciekanie przed policją. Fabuła również nie zostanie zepchnięta na drugi, czy trzeci plan – zobaczymy aż pięć połączonych historii. Oprócz zwiastuna zobaczyliśmy również trochę nagania gameplayu z wersji pre-alfa. Jeśli tak miałby wyglądać ostateczny produkt, to ja jestem w stu procentach kupiony. Grafika wygląda fantastycznie, zarówno w garażu, jak i w czasie jazdy po mieście gra po prostu urzeka.

Star Wars: The Old Republic doczeka się dodatku fabularnego – Knights of The Fallen Empire ukaże sie 27 października tego roku i będzie darmowe dla wszystkich opłacających subskrypcję.

Pierwsza z nowych licencji od Elektroników: Unravel. Grę tworzy czternastoosobowe studio z północnej Szwecji. Unravel ma być platformówką, w której pokierujemy losami małego ludzika stworzonego z wełny. Wygląda przesłodko <3.

A teraz w rytm utworu Danger Zone Kenny’ego Logginsa na scenie pojawił się… Zombie z Plants vs Zombies. W PvZ Garden Warfare 2 w natarciu będą nie nieumarli, a roślinki. Zobaczyliśmy fragment z rozgrywki na żywo.

W nowym Plants Vs Zombies Garden Warfare pojawi sie opcja gry solowej oraz kanapowego co-opu. No i cos, czego się nie spodziewałem po EA – gra bedzie otrzymywać regularne darmowe aktualizacje i rozszerzenia jeszcze długo po premierze. Gra ukaże sie wiosną 2016 roku.

Czas na gry sportowe. Na początek – NHL 16. Kanadyjczycy mają mokro, reszta świata jara się trochę mniej. jeszcze krótki urywek z Madden NFL 16. Następnie na scenie pojawił się producent NBA Live 16 i zaprezentował nową aplikację, która umożliwi przeniesienie swojej twarzy do gry. W samej grze kompletnie przebudowany ma być system podawania i odbioru piłki, czy rzucania do kosza. Może tegoroczna odsłona koszykówki od Electronic Arts okaże się lepsza niż dwie poprzednie.

Nareszcie, cos na co wszyscy czekali. Gry mobilne. A dokładniej nowa gra mobilna od elektroników: Star Wars: Galaxy of Heroes – karcianka z unwersum Gwiezdnych Wojen.

Minions Paradise – minionki wybierają się w wakacyjny rejs statkiem. Ale go rozwalają. Typowe minionki.

Na ekranie pojawił się Pele, który opowiada o pięknie piłki nożnej i swoich osiągnięciach. Czyżby nowa twarz FIFY? Całkiem możliwe, gdyż po chwili pojawił się już osobiście na scenie. Szkoda, ze legenda futbolu została wykorzystana do absolutnie najnudniejszego fragmentu prezentacji EA. W samej FIFIE prawdopodobnie bez zmian – zmodenrnizowane mechanizmy obrony, więcej kontroli środka pola, ulepszone podania prostopadłe, wiecej dryblingu. Nowością będzie tryb dla początkujących, wyświetlajacy podpowiedzi dotyczące sterowania w trakcie meczu.

Mirror’s Edge: Catalyst. Będziemy mogli swobodnie eksplorować otwarte miasto. Nie będzie ekranów ładowania, nie będzie konieczności korzystania z pistoletów. Premiera 23 lutego 2016, aczkolwiek na stoisku Electronic Arts na targach E3 obecni juz mogą pograć w demo gry. Czy mi się wydaje, czy pojawił sie tam Morgan Freeman z gołębiem?

Po nowościach dotyczących nowego Madden NFL 16 przyszedł nareszcie czas na to, na co wszyscy czekali.

Star Wars: Battlefront. Opowiada o nim, albo nawet bardziej czyta z promptera pani Sigurlína Ingvarsdottir ze studia Dice. Mówi o tym, że obiekty w grze są odtworzone na podstawie autentycznych rekwizytów z planu Gwiezdnych Wojen. Czas na gameplay, nagrany na konsoli PlayStation 4. Nie będę się na jego temat specjalnie rozpisywał: to po prostu trzeba zobaczyć. Powiem tyle: jest śnieg, są myśliwce, jest Darth Vader, są miecze świetlne, jest zajebiście.


Dla zainteresowanych dostępna jest też pełna wersja konferencji:

5 komentarzy

  1. Przebieg konferencji: Maden, Fifa, Golf, Fifa, gra na smartfony, Maden

    • Zapomniałeś o Maddenie

  2. Jak to EA, nic ciekawego, NEEEEEEEEEEXT

    • Bez przesady, ME:A to akurat ciekawie zapowiadający się tytuł.

  3. Konferencja Electronic Arts odstaje jakością od pozostałych, ale należało się tego spodziewać. W końcu właśnie gry sportowe są ich największym źródłem dochodu, dlatego tak duża ich obecność na scenie nie powinna dziwić i pozwolę je sobie pominąć (podobnie jak okropny segment z grami mobilnymi), jako że zupełnie mnie nie interesują.

    – Mass Effect: Andromeda – nie jestem przekonany do tego, czy seria w ogóle potrzebuje kolejną część, a ta prezentacja mojego zdania nie zmieniła. Krótki i ładny zwiastun CGI oraz informacja o zupełnie nowej galaktyce to wszystko czym nas uraczono. Mam tylko nadzieję, że Bioware nauczy się opowiadać lepsze historie niż w oryginalnej trylogii ME.

    -Need for Speed – trudno na tym etapie stwierdzić, czy rok przerwy między kolejnymi odsłonami został dobrze wykorzystany. Najbardziej dziwi mnie gameplay z pre-alphy, gdy gra ma mieć premierę w listopadzie – oby nie oznaczało to dużego spadku jakości oprawy graficznej.

    -Unravel – właśnie na tego typu produkcje czekam najbardziej na E3 – nowe, świeże i kreatywne marki. Tytuł prezentuje się ślicznie oraz jest niesamowicie uroczy, dlatego nie mogę się doczekać, gdy położę na nim swoje ręce. Zaskakujące było zestresowanie jednego z twórców obecnego na scenie – nie spodziewałem się tak szczerego człowieka z zewnątrz na konferencji takiego giganta.

    -Plants vs Zombies Garden Warfare 2 – nie interesowała mnie pierwsza część, nie zainteresuje i druga, a poświęcenie jej tyle czasu na konferencji tego nie zmieni. To trochę smutne, że seria uroczych gier logicznych zamienia się w zwykłego shootera.

    -Mirror’s Edge: Catalyst – pierwsza część była świeża, ładna i naprawdę interesująca, a druga wydaje się być typowym sequelem (a właściwie prequelem). Nadal niemal zero rozgrywki, a więc trudno stwierdzić, czy rzeczywiście warto czekać, zwłaszcza że fabularnie zapowiada się wyjątkowo biednie.

    – Star Wars: Battlefront – pierwsze zaskoczenie, to nie jest reskin Battlefielda, a rzeczywiście coś, co może z dumą nosić miano Battlefronta, a przynajmniej tak to wygląda z prezentacji. Tytuł mnie ciekawi, a ta niesamowicie wyreżyserowana prezentacja wyglądała obiecująco, więc trzymam kciuki.

Comments are now closed for this post.