Podziel się tym postem

Zapowiedź

Assassin’s Creed Syndicate – zapowiedź

Assassin’s Creed Syndicate – zapowiedź

Ubisoft co roku wydaje nowe przygody następców Altaira i nikogo to już nie dziwi. Wielu graczy od 2007 roku nie może sobie wyobrazić jesieni bez nowych przygód zakapturzonych skrytobójców. Francuski gigant zawsze obiecuje nam „rewolucję, jakiej do tej pory nie widzieliśmy” i inne gruszki na wierzbie, ale każdy z głową na karku wie, że nie należy spodziewać się cudów. Tak jest i teraz – zwiastuny Assassin’s Creed Syndicate starają się przekonać, że nowa odsłona serii nie będzie tylko „kolejnym asasynem”, ale czymś świeżym i wartym uwagi.

[arhnvid youtube=”CtsgzVRB6Tk”]

AC Unity, obok Watch_Dogs, jest najlepszym przykładem tego, że nie należy ufać trailerom. Tytuł był reklamowany z wielką pompą, jako coś do tej pory niespotykanego i niesamowitego. Po premierze okazało się, że w rozgrywce nie zaszły żadne rewolucyjne modyfikacje – owszem, trochę się zmieniło (i to nawet na lepsze), ale szoku raczej nikt nie przeżył. Fabuła okazała się niespójna i nudna jak flaki z olejem. W dodatku, gra w momencie wypuszczenia na rynek była strasznie zabugowana (AC Bugity, HEHE). No i protagonista. Uh. Chyba nawet Connor z Assassin’s Creed III miał więcej charakteru niż Arno. A Indianin ustawił poprzeczkę dość wysoko, jeśli o poziom nijakości chodzi.

Z drugiej strony, w fazie zapowiedzi podobnie było w przypadku Black Flag, a to gra bardzo dobra. Po średniej (niektórzy powiedzieliby: tragicznej) trójce powstało coś wspaniałego. Pływanie po karaibskich wodach przy dźwiękach szant, od czasu do czasu rabując inne żaglowce to świeżość, jakiej fani od franczyzy oczekiwali. Edward Kenway jest postacią charyzmatyczną, ciekawą i pasującą do opowiadanej historii. Wieowątkowa fabuła wciąga i trzyma się kupy. Zakończenie to mocny wyciskacz łez i zostawia po sobie niezłego, powieściowego kaca. Więc może jednak nie należy porzucać nadziei?

Rodzenstwo

Producenci obiecują nam w Syndicate dużo nowości. Pierwsza, i chyba najważniejsza, to wprowadzenie dwóch grywalnych postaci. Będziemy kontrolować naprzemiennie Jacoba oraz Evie Frye. Są rodzeństwem o wspólnym celu, lecz do osiągnięcia go dążą innymi ścieżkami. Jacob preferować ma brutalną, otwartą walkę, zaś Evie bardziej skrytobójcze i wcześniej przemyślane rozwiązania. Razem tworzyć mają uzupełniający się duet, a każdy odpowiadać odpowiednio za mięśnie i mózg drużyny. Brzmi ciekawie, jest to coś nowego, ale… Sam nie wiem. Jakoś mi to do tej serii nie pasuje. Z założenia w Assassin’s Creed sterujemy osobą z czasów teraźniejszych, która za pomocą Animusa odgrywa sceny z życia swojego przodka. A tutaj nagle będzie ich dwoje. Może wytłumaczą to jako nowa funkcję wynalazku Abstergo? Pojęcia nie mam. W GTA V wyszło to świetnie, a sterowaliśmy aż trójką bohaterów. Jednak coś mi mówi, że Ubisoft, w przeciwieństwie do Rockstar Games, nie zrobi tego dobrze. Nazwijmy to przeczuciem fanboja. Wspomnicie moje słowa.

Głośno mówi się również o powrocie wydarzeń czasu rzeczywistego, które po zakończeniu sagi Desmonda albo były bezpłciowie (Black Flag), albo w ogóle nie istniały (Unity). W wywiadach developerzy obiecują, że będzie to historia rozbudowana, wciągająca i, co najważniejsze, nie pozbawiona sensu. Gracze zawsze byli podzieleni na tych, którzy Milesa kochali i tych, co go nienawidzili. Ja, jako członek tej pierwszej grupy, bardzo liczę na zmartwychwstanie tych sekcji. Ale, jak już wcześniej wspominałem, Ubisoft lubi deptać marchewkę, którą kusi osiołka.

Kolejne nowości są już mniej znaczące, ale również warte omówienia. Gracze dostaną w ręce możliwość przemieszczania się po ulicach Londynu powozami. Będzie można je kraść, walczyć na ich dachach, albo transportować nimi ciała ofiar. Niby brzmi fajnie, ale zapewne większość pozostanie przy starym, sprawdzonym przemieszczaniu się przez miasto szczytami kamienic. Chyba, że zostaną zlikwidowane punkty szybkiej podróży. Wtedy to rozwiązanie nabierze sensu, ale tylko przy dalszych eskapadach. A skoro już mówię o poruszaniu się po mieście, trudno nie wspomnieć o nowej funkcji ukrytego ostrza – strzałce z liną. Dzięki nim dostanie się na dach budynku ma nam zająć dosłownie sekundę i zastąpić żmudne wspinanie się po elewacjach. Nadal czekam na moment, w którym asasyni będą chowali w rękawicy miotacz ognia. Albo ekspres do kawy.

Jacob

Są też drobne nowości w uzbrojeniu, ale to akurat mnie niespecjalnie ekscytuje. Jakieś dziwne bomby paraliżujące (których użyjemy pewnie tylko po to, by odhaczyć cel misji), kastet, zestaw noży, rewolwer i laska ze szpadą. Ostatnia pozycja brzmi ciekawie – nareszcie skrytobójca nie będzie paradował po mieście z przypasanym wielgachnym mieczem. Chyba zgodzicie się ze mną, że ktoś, kto ma zabijać z zaskoczenia, powinien mieć zamaskowaną każdą swoją broń. Nie tylko małe ostrze przy nadgarstku, będąc przy tym obwieszonym maczugami, halabardami i innym dziwactwem, jak to miał w zwyczaju Arno spacerując po Paryżu. Mam także nadzieję, choć to zapewne opinia kontrowersyjna, że strój naszych bohaterów nie dostanie możliwości modyfikacji. Domyślny ubiór doskonale będzie spełniał swoje zadanie. Argument pozostaje ten sam – cichy morderca ubrany w jaskrawofioletowe szaty… Coś tu nie pasuje, prawda?

ef30d653e35476decc4ed13e1e917e4ae2c3f71f

Jest też kilka mniej ważnych informacji. Powróci możliwość przenoszenia ciał i gwizdania dla zwrócenia uwagi wrogiej jednostki. Jak przenoszenia ciał używałem w poprzednich częściach sporadycznie, tak gwizdanie okazywało się bardzo pomocne w kampanii czwórki. Developerzy posłuchali narzekań fanów, i zapewne wyjdzie to grze na dobre. Na materiałach promocyjnych zobaczyc można również, że będziemy walczyć na dachach rozpędzonych pociągów. Boję się, że Ubi na siłe powciska wszystkie pojedynki na szczyty wagonów tylko po to, by pokazać możliwosci gry. A przecież juz Kratos w God of War III bił się na ruchomych ciałach tytanów. W poprzedniej generacji konsol. Wtedy to było “wow”, ale teraz ni mnie to ziębi, ni grzeje.

Na filmach widzimy też, że odpowiednikiem bractwa z Brothehood będzie nasz własny, uliczny gang. Ciekawa propozycja, ale oby nie było to tak dziwaczne, jak pojawiający sie znikąd sojusznicy Ezio. Mam nadzieję, że zaimplementowane to będzie w zupełnie innym celu. Krążą również słuchy o tym, że jedną z aktywności pobocznych jest obstawianie wyścigów powozów. Jestem niemal w stu procentach pewny, że bedzie to popierdółka tylko dla ludzi chcących wymaksować grę. W asasynach nigdy kasy specjalnie nie brakowało, toteż lepiej będzie zarobic na pobocznej misji, niż wynudzać się zakładami. Ponownie spotkamy również prawdziwe postacie historyczne, takie jak Karol Darwin czy Charles Dickens. Media piszą o ich pojawieniu się w misjach pobocznych, lecz zapewne inni pomogą nam przy okazji kampanii. Albo my im. Ostatnim donosem są zmiany w systemie walki. Ma zostać odnowiony i ulepszony, ale patrząc na poprzednie jego „rewolucje”, na duże zmiany nie ma co liczyć. No i to, co już wie chyba każdy – akcja rozgrywać się ma w Londynie z czasów wiktoriańskich.

Wszystko wskazuje na to, że dostaniemy starą, dobrą formułę w nowej odsłonie. Bez fajerwerków i sensacji, jednak z kilkoma ciekawymi udoskonaleniami. Żal mi trochę, że świat tej części znowu pełny jest szaroburych kolorów, podobnie jak swój poprzednik. Ale Assassin’s Creed jest jak pizza – nawet jeśli słaba, to i tak dobra. Oby przysłowie sprawdziło się i w tym wypadku.

Na co dzień student wychowania fizycznego, w wakacje sprzedawca w sklepiku z pamiątkami. Pełnoetatowy gracz i kolekcjoner. Wielki fan retro oraz konsol, w szczególności tych kieszonkowych. Nie czuje się dziennikarzem z powołania, jednak lubi luźno przelewać swoje myśli na papier.

2 komentarze

  1. Tyle lat już z Assasinami (moja pierwsza “poważna” seria gier…), że i tą kupię, a nawet przejdę z wielką przyjemnością, bo nawet jeśli będzie ssała to i tak mam do tej serii zbyt duży sentyment

    Odpowiedź
  2. Wy piszecie o zapowiedzi, a ja kilka tygodni temu widziałem z tego gameplay xD

    Odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie upubliczniony. Wymagane pola oznaczone są *

Dozwolone są te tagi HTML i atrybuty: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.