fbpx

Podziel się tym postem

Zapowiedź

The Long Dark – wrażenia z wczesnej wersji gry

The Long Dark – wrażenia z wczesnej wersji gry

Wyobraź sobie, że stoisz pośrodku jeziora skutego lodem. Wokół Ciebie kilka opuszczonych chat. A tam niedaleko nadłamanej sosny, która nie oparła się silnym podmuchom wiatru? Spalony dom i zwłoki. Stąpasz ostrożnie, zważając na każdy krok. Obok zlodowaciałego ciała – plecak. Zajrzyj do niego. On już tego nie potrzebuje. Chcesz, by spotkało Cię to samo? No dalej, śmiało. Mróz szczypię Cię w uszy, a Ty patrzysz na tego martwego gościa z czapką z pomponem. Na co czekasz? Aż spotka Cię to samo? 

Dlaczego wszyscy nie żyją?

Dlaczego wszyscy nie żyją?

The Long Dark to gra survivalowo-przygodowa z widokiem w pierwszej osobie, której powstanie zawdzięczamy w dużej mierze użytkownikom Kickstartera, którzy w 2013 roku wsparli projekt studia Hinterland na kwotę ponad 256 000 dolarów. Od 22 września 2014 roku można ją nabyć w formie „wczesnego dostępu” za kwotę 19,99 euro. Tytuł oferuje tryb ‘sandbox’, w który to miałem okazję zagrać, a w przyszłości ma zostać dodany kolejny – ‘tryb fabularny’, którego głównym bohaterem będzie pilot Will MacKenzie. Jego samolot rozbił się podczas lotu nad mroźną, północną częścią Kanady w czasie magnetycznej burzy.

Survival z prawdziwego zdarzenia.

Jeśli czekałeś/aś na produkcję, w której nie ma zombie, walka to element drugorzędny, bo brak w niej krwiożerczych bestii (poza maleńkimi wyjątkami) lub innego gracza czyhającego na Twoje życie, a rozgrywka skupia się na bardziej przyziemnych i zdecydowanie prostszych, ale trudnych do rozwiązania problemach, to The Long Dark jest z pewnością dla Ciebie. Co dostaniesz w zamian? Walkę z głodem, pragnieniem i niejednokrotnie BARDZO niskimi temperaturami. Moim ogromnym wrogiem był wiejący często silny wiatr, który uniemożliwiał wręcz rozpalenie ogniska oraz rozdmuchiwał już istniejące. Poruszanie się było również bardzo uciążliwe i miejscami nawet niemożliwe.

Wędrówka przy odczuwalnej temp. -55, to gwarancja szybkiej śmierci.

Wędrówka przy odczuwalnej temp. -55C, to gwarancja szybkiej śmierci.

The Long Dark pokochałem za szczegóły.

Odnalezioną konserwę możemy spróbować otworzyć siłowo, niszcząc przy tym część pożywienia znajdującego się w środku, albo użyć otwieracza – pod warunkiem, że takowy wpadł w nasze ręce po drodze. Ubrania możemy przerabiać na części składowe, z których to, na specjalnym stole możemy tworzyć nowe elementy niezbędne do przetrwania. Nasze odzienie ulega zniszczeniu, ale to nie stanowi większego problemu jeśli jesteśmy w posiadaniu materiału, który może posłużyć do naprawy zepsutego elementu ubioru. Ważne jest także, co mamy na sobie. Oczywistym jest, że zwykły sweter „da mniej ciepła” od skórzanej kurtki. Podczas przebywania w pobliżu ogniska możemy stopić śnieg, który później zaspokoi nasze pragnienie. Dbałość o szczegóły jest tutaj na wysokim poziomie. Przydają się nawet piórka ptaków, które można przymocować do strzał w celu poprawienia ich stabilności lotu. Nie wymieniłem oczywiście wszystkiego. Nie chcę Ci przecież psuć zabawy w odkrywaniu tego, co gra ma do zaoferowania.

Pochodnię można także uzyskać wyciągając kawałek drewna z ogniska.

Pochodnię można także uzyskać wyciągając kawałek drewna z ogniska.

Gdzie teraz?

To pytanie towarzyszyło mi w mojej samotnej wędrówce od początku do końca. Podczas rozgrywki trafiłem na liczne jeziora, drewniane domki i chaty drwali, mroczne jaskinie, bunkry lub również ogromną zaporę wodną. Obszar dostępny do eksploracji ma wynieść około 20 kilometrów kwadratowych. Mam jednak pewne wątpliwości, czy potrzebny jest tak rozległy świat, który w obecnym stanie świeci niestety mocno pustkami i wprawia w monotonie. Nie zmienia to jednak faktu, że przemierzanie kolejnych zakątków kanadyjskiej tajgi sprawia wiele satysfakcji i radości…

Pięknie, prawda?

Pięknie, prawda?

…do czasu, aż nie spotkamy drapieżników…

Sam na sam z niedźwiedziem czarnym skończy się dla nas bardzo źle jeśli w porę nie zaczniemy uciekać, albo nie mamy przy sobie broni, której dostępność jest bardzo nikła w początkowym stadium gry. Wystrzegać się należy również wilków i… zająców. Niezliczoną ilość razy odwracałem się z przerażaniem myśląc, że ktoś lub coś mnie goni, podczas gdy był to zwykły zając przebiegający gdzieś pośród drzew.

Od tego jegomościa należy trzymać się z daleka!

Od tego jegomościa należy trzymać się z daleka!

Stąpaj powoli i rozważnie…

…bo upadek już z niewielkiej wysokości może się dla Ciebie bardzo źle skończyć! Doświadczony wieloma godzinami gry w Wiedźmina 3 byłem pewny, że spadek z trzech metrów nie zrobi mi krzywdy. 🙂 Jakież było moje zdziwienie, kiedy zaraz po tym incydencie na liście dolegliwości miałem skręconą kostkę oraz zwichnięte nadgarstki, a moja postać zaczęła kuśtykać. Z pomocą przyszły mi bandaże i leki przeciwbólowe, znalezione w przydrożnej chacie. Z uwagą musiałem planować każdą wyprawę. Wyruszenie w podróż z wysokim wskaźnikiem poziomu głodu, pragnienia czy zimna nie mogło zakończyć się powodzeniem, chyba, że szybko znalazłem kolejne schronienie. W nocy Twoim najlepszym przyjacielem będzie pochodnia, ale przemieszczanie się o tak późnej porze nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń.

Zapadający zmrok to piękne doświadczenie.

Zapadający zmrok to piękne przeżycie.

Jednak nie jest tak idealnie.

Z całą pewnością The Long Dark należy zaliczyć do jednego z najbardziej złożonych survivali. Pomimo tej złożoności i tak łatwo wpaść w monotonie. Szybko odkrywamy, że najlepszą taktyką jest jedzenie dużej ilości pożywienia, którego jest pod dostatkiem oraz noc spędzać w domu, a w ciągu dnia wyruszać w eksplorację. Zdarzyło mi się, że zostałem zaatakowany przez wilka. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że wokół mnie swawolnie skakały zające i inne dzikie żyjątka. W produkcji studia Hinterland nie pobawimy się w budowniczego. Nie mamy możliwości ścinania drzew, a co za tym idzie – budowy własnych konstrukcji. Wielka szkoda. Zamiast tego zbieramy gałązki, biegając po lesie, aby móc później wzniecić ogień. Brzmi całkiem groteskowo. Co więcej, nasza postać nie potrafi skakać i wiele razy zatrzymywała się z niewyjaśnionych powodów. Na mojej poczciwej GTX 960 zdarzały się maleńkie spadki wydajności, ale to zupełnie wybaczam, gdyż produkt jest dopiero w fazie alpha.

Gdybym jadł w prawdziwym życiu tyle, co w The Long Dark…

…to mój żołądek pękłby po kilku godzinach. Nasz protagonista wymaga bowiem kilku kilogramów pożywienia dziennie. W dodatku należy bardzo często uzupełniać płyny i uważać, na jak długi odpoczynek się udajemy. Bardzo często po kilku godzinach snu może się okazać, że nasza postać jest prawie odwodniona!

Wspominałem już, jak tu pięknie?

Wspominałem już, jak tu pięknie?

Zakończmy na klimacie.

Elementem, który sprawiłby, że sięgnąłbym po ten tytuł ponownie byłby tryb kooperacji, którego jednak nie ma się co spodziewać. Przynajmniej ze strony twórców. Wierzę jednak w kreatywność modderów. Tymczasem pozostaje czekać na tryb fabularny, o którym z przyjemnością napiszę, jak tylko będzie dostępny.

Klimat wylewający się wręcz z monitora robi piorunujące wrażenie! Potężne śnieżyce tworzące monstrualne zaspy śniegu, a pośród nich Ty. Zupełnie sam. Mimo zdrętwiałych palców brniesz dalej, spoglądając na zachód słońca i otaczający Cię mrok. To jest ten czas, kiedy nie ma miejsca na błędy. Doskonale wiesz, że jeżeli nie znajdziesz niczego do jedzenia w malującej się na horyzoncie chatce… zginiesz.

Teoretycznie robię wszystko: Programuję, tworzę gry, piszę dla arhn.eu i... słucham świata. Zapalony gracz, entuzjasta fantastyki, pochłaniacz wiedzy.

6 komentarzy

  1. Wielkie brawa, wszystko opisane w taki sposób, że jak najbardziej czuję się zachęcona do sięgnięcia po tę grę, warto czekać na premierę, a początkującemu redaktorowi życzę powodzenia, bo na razie bardzo dobrze się zapowiada, oby tak dalej!

    Odpowiedź
    • Dziękuję!

      Odpowiedź
  2. Grę posiadam już dobry rok. Nie powiem, ciekawie się grało. Jednakże na dzień dzisiejszy jest nudna. Ciągle te same czynności, te same lokacje. Chodzenie od A do B i B do A. Nie wiem co tryb fabularny wprowadzi nowego, ale szału raczej nie oczekuję.
    Pozdrawiam

    Odpowiedź
    • Zgadzam się. Liczę, że tryb fabularny wprowadzi trochę świeżości i przede wszystkim przedstawi ciekawą historię. Pozdrawiam!

      Odpowiedź
  3. Jedno małe ale – nie robiąc przewrotu w Wiedźminie, w pierwszych chwilach po wyjściu gry udało mi się zabić skacząc z 3 metrów, więc niekoniecznie Geralt był tak odporny na upadki jak myślisz 😀

    Odpowiedź
    • Właśnie chodzi mi o to, że nie był odporny. 😛

      Odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie upubliczniony. Wymagane pola oznaczone są *

Dozwolone są te tagi HTML i atrybuty: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.