Terminator 5 (T-800) – recenzja konsoli

Famiklony
Dawniej "Terminatory" traktowane były z należytym im szacunkiem. W latach 90. cechowały się wysoką kompatybilnością i trwałą konstrukcją. Dzisiejsze pokolenie zabójczych robotów nie ma niestety nic wspólnego z dawnymi bohaterami. Zbudowane z rozlatującego się plastiku i oparte o najtańszy moduł "NES-on-a-chip" nie umywają się od fantastycznego oryginału.

Share This Post

Mija pięć lat od naszej, ekhm, recenzji konsoli Funstation 3. To chyba najlepszy moment, by wrócić na stare śmieci i rzucić okiem na kolejny cud technologii. Dawniej „Terminatory” traktowane były z należytym im szacunkiem. W latach 90. cechowały się wysoką kompatybilnością i trwałą konstrukcją. Dzisiejsze pokolenie zabójczych robotów nie ma niestety nic wspólnego z dawnymi bohaterami. Zbudowane z rozlatującego się plastiku i oparte o najtańszy moduł „NES-on-a-chip” nie umywają się od fantastycznego oryginału.

not this guy again. oh god how did this get here i am not good with computer.

4 komentarze

  1. Działa z Famicom Disc System ?

    Reply
  2. No niestety, kompatybilność nie jest mocną stroną tego rodzaju wynalazków. 😉 Mało co nią zresztą jest. W każdym razie, jeżeli marzy Wam się ogranie składanek typu „Złota Piątka”, czy moje ulubione „168-in-1”, polecam sprawić sobie „oryginalnego” Pegasusa, np. IQ-502, bądź MT-777DX. Ten drugi był jedną z moich pierwszych maszynek do grania (obok Atari 2600), a tego pierwszego nabyłem kilka lat temu jako „nieużywany i zafoliowany”. Służy mi wiernie po dziś dzień i staram się wracać do niego co jakiś czas. 🙂

    Reply
  3. Arhon podasz swoj nintendo id?

    Reply
  4. Bardzo zabawny materiał 😀 uśmiałem się do łez! Dzięki!

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>