Podziel się tym postem

E3 2016

[E3] Konferencja Electronic Arts – podsumowanie

[E3] Konferencja Electronic Arts – podsumowanie

Jak co roku, w czerwcu, rozpoczynamy nasz festiwal relacji i przegląd największych growych nowości. Wszystkim fanom polskiej reprezentacji życzę miłego i bezbolesnego trzeźwienia przed zbliżającym się nieuchronnie poniedziałkiem, a wszystkich zapraszam do śledzenia naszych relacji, w których zwięźle i w formie tekstowej przybliżymy wam najważniejsze informacje z konferencji największych firm na rynku gier wideo.

Jako pierwsza odbędzie się konferencja Electronic Arts. I muszę przyznać, że będzie to pierwsza od dawna konferencja Elektroników, której nie mogę się doczekać. Ujrzymy zapewne nowego Mass Effecta, Titanfall 2 oraz, co chyba najbardziej ekscytujące, nowe informacje na temat Battlefield One.

Konferencja miała rozpocząć się o godzinie 22 naszego czasu. Jest 22:07, nadal nic się nie dzieje. Elektronicy w latach ubiegłych przyzwyczaili już nas do dość swobodnego podejścia do pojęcia czasu.

W zasadzie, to nie wyraziłem się precyzyjnie, Electronic Arts nie bierze w tym roku udziału w targach E3. Stworzyli swój własny event, nazwany EA Play.

Z dziesięciominutowym opóźnieniem ruszyła w końcu konferencja. I to zaczęła się imponująco, oczywiście jeśli dla kogoś imponujący jest pięciominutowy wykład o niczym konkretnym w wykonaniu Andrew Wilsona.

Na szczęście po tych nieciekawych pięciu minutach przeszliśmy do montażu z gameplayem z Titanfalla 2, który inaczej niż poprzednik, ukaże się również na PlayStation, na dodatek z single-playerem.

Dostaniemy sześciu nowych tytanów, do tego mnóstwo opcji customizacji i systemem umiejętności. Czyli taki stary Titanfall, tylko lepszy. EA już nas do tego przyzwyczaiło.

Nowy Madden też będzie starym Maddenem, tylko lepszym. Dla wszystkich dwóch polskich fanów tej serii podaję informacje o nowościach – trzy nowe rodzaje eventów e-sportowych dla różnych poziomów umiejętności graczy.

Niemcy na Euro 2016 wygrywają z Ukrainą, pan na scenie ma rękę w gipsie i rozwiązane buty, ja przegrywam z nudą podczas zapowiedzi kolejnych rozgrywek w elektroniczny Futbol Amerykański. Na szczęście za chwilę zobaczymy nowego Mass Effecta.

O Mass Effect: Andromeda opowiada nam przedstawiciel BioWare. Ludzkość będzie musiała znaleźć nowy dom. Czeka nas wielka przygoda, więcej wolności, więcej wszystkiego. I to wszystko napędzane przez silnik Frostbite 3. Czyli będzie ładniej, lepiej i ciekawiej niż wcześniej, ale nadal jest to Mass Effect.

Odchodzimy na chwilę od nowych gier – EA bardzo wspiera organizacje charytatywne i przekaże im mnóstwo kasy.

A teraz coś dla fanów piłki nożnej – Niemcy nadal wygrywają 1:0 z Ukrainą. A w świecie elektronicznego futbolu – FIFA 17, którą zapowiada Alex Hunter. Nowa FIFA napędzana będzie nowym silnikiem. W grze dostaniemy realistyczne wizerunki Pepa Guardioli, Jurgena Kloppa i innych managerów z Premier League. Na scenie Pojawił się jeden z nich, Jose Mourinho. Podobno jego syn gra w FIFĘ i wydaje jego pieniądze w trybie Ultimate Team. Idę sobie zrobić kawę, bo konferencja staje się z minuty na minutę coraz nudniejsza.

Nowa FIFA da nam więcej kontroli, lepszą sztuczną inteligencję i – to samo, co w zeszłym roku i dwa lata temu. I dziesięć lat temu. Na uwagę zasługują zbudowane na nowo stałe fragmenty gry oraz chyba największa nowość – kampania fabularna, w której poprowadzimy od samego początku kariery wspomnianego wcześniej Alexa Huntera. Wolałbym poprowadzić karierę Jakuba Wawrzyniaka, ale Hunter na początek też może być.

EA Originals to program wspierający niezależnych twórców. EA wyda w ramach programu kilka niezależnych gier rocznie – na konferencji zobaczyliśmy zapowiedź Fe, gry od małego studia zlokalizowanego w Szwecji. Fe opowie nam o naszych relacjach z naturą. Będą utwory, które otwierać nam będą drogę do dalszych części lasu. Będą też źli przeciwnicy.

Przyszedł czas na Gwiezdne Wojny – w przyszłym roku pojawi się nowy Star Wars: Battlefront, a za dwa lata pojawi się nowa gra w uniwersum – na szczegóły przyjdzie nam zapewne poczekać do przyszłego E3.

Na koniec elektronicy zostawili nam coś prawdopodobnie najciekawszego – Battlefield 1. Cofamy się o sto lat – weźmiemy udział w pierwszej wojnie światowej. Zobaczyliśmy krótki zwiastun, a zaraz po konferencji zobaczymy na żywo rozgrywkę z trybu sieciowego z 64 graczami.

Nie zdarzą się dwie takie same bitwy – zmienne będą chociażby warunki pogodowe, co zmusić ma graczy do dostosowywania taktyki. Zobaczyliśmy również długi zwiastun, typowy dla Electronic Arts – napakowany akcją, piękny, z rozwalającym słuchawki podkładem. Niby się tego spodziewałem, ale muszę przyznać – kupili mnie. Otwarta beta odbędzie się jeszcze tego lata.

1 komentarz

  1. Aha.

    Odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie upubliczniony. Wymagane pola oznaczone są *

Dozwolone są te tagi HTML i atrybuty: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.