The Lion King (Król Lew): Kultowe gry Disneya

Rekomendacje / Retro
Jedna z najciekawszych gier Disneya z lat 90. Fantastyczna oprawa graficzna prosto spod ołówków rysowników Disneya i diabelnie wysoki poziom trudności.
Strona główna » Recenzja » Retro » The Lion King (Król Lew): Kultowe gry Disneya

Share This Post

Jedna z najciekawszych gier Disneya z lat 90. Fantastyczna oprawa graficzna prosto spod ołówków rysowników Disneya i diabelnie wysoki poziom trudności.

Dark Archon
not this guy again. oh god how did this get here i am not good with computer.

6 komentarzy

  1. Avatar

    Jakoś nigdy nie byłem fascynatem tej gry. Zwłaszcza przez to o czym jest mowa w filmie – nieczytelna grafika, która powoduje, że nie wiem co jest platformą, a co nie :P. Dużo fajniejszy jest Herkules/Hercules, ale dawno nie grałem więc kto wie… może to tylko sentyment?

    Reply
  2. Avatar

    Za dzieciaka byłem przekonany, że ten chiński bootleg to oryginalne wydanie gry, ale spiracone (jak praktycznie wszystko na NESa w Polsce). Jestem pod ogromnym wrażeniem wykonanej pracy przez piratów dowiadując się teraz, że to był jednak bootleg.
    Co do samej gry – pamiętam, że drugi poziom wykuwałem na pamięć a samej gry nigdy nie udało mi się przejść mimo tego, że przy tej grze spędziłem dziesiątki godzin.

    Reply
  3. Avatar

    No cóż… Sentyment sentymentem, ale ta gra to strasznie niegrywalny paździerz. Mechanika może i ok, ale nieczytelne plansze i trudnościu w prawidłowym obliczeniu skoku skutecznie zniechęcają do grania. Bezdyskusyjnie najgorsza gra z tych disneyowskich wersji filmów/seriali.

    Reply
    • Avatar

      Co ciekawe, mimo całej nieczytelności rekord speedruna wersji np, SNESowej to niecałe 13 minut.

      Reply
  4. Avatar

    Pamiętam wersję chinskiego portu, ale zastanawiam się czy druga plansza nie była uproszczona. Jestem przekonany że udawało mi się ją przejść, ale nie pamiętam jak daleko dochodziłem. Dłużej grywałem w Księgę dżungli, bo miałem większy sentyment do bajki. Aladyna trochę ogrywałem. Oczywiście absolutnym faworytem dla mnie były gry Chip&Dale. Oczywiście w koopie z kolegami przechodziliśmy nie raz. Wszystko na oryginalnym pegazusie oczywiście.

    Reply
  5. Avatar

    Chyba pierwsza gra komputerowa w jaką grałem. Pamiętam, że była na bodajże siedmiu dyskietkach 🙂

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>