GOG.com i długa droga do utrwalenia historii

Filmy Dokumentalne / Rekomendacje
GOG.com to nie tylko sklep, ale i inicjatywa przywracania do legalnej dystrybucji klasycznych gier wideo. Dziś o tym jak wygląda ten proces od kuchni.

Podziel się tym postem

Od ponad 10 lat GOG.com podejmuje walkę o archiwizowanie historii gier wideo w legalny sposób. Serwis ten zdobywa prawa dystrybucyjne do klasycznych tytułów, a następnie na własną rękę pracuje nad ich kompatybilnością ze współczesnymi systemami operacyjnymi. Tak usprawnione tytuły, często z szeregiem bonusów, może wreszcie kupić, w korzystnej cenie, zainteresowany klient. O długiej, często wieloletniej drodze jaką przebyć muszą gry, by trafić legalnie do graczy opowiedzieli nam przedstawiciele firmy.
Piotr Karwowski od ponad 10 lat związany z CD Projektem i GOG-iem piastuje dziś stanowisko dyrektora zarządzającego spółki gog.com. Marta Adamska to “Head of Business Development” i to na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za pozyskiwanie nowych marek. Marcin Paczyński natomiast znajduje się w centrum akcji — to jego zespół odpowiedzialny jest za proces przekonywania archaicznych technologii do współpracy z współczesnymi komputerami. Jako “Head of Product” prowadzi nieustanną walkę ze zmieniającą się technologią zapewniając wsparcie starych gier na nowych systemach operacyjnych.

Serdeczne podziękowania dla GOG.com za zgodę na realizację tego materiału!

Dark Archon
not this guy again. oh god how did this get here i am not good with computer.

1 komentarz

  1. Dark Archon

    GOG robi wspaniałą robotę, której niestety nie jesteśmy świadomi z naszej strony monitora. Ludzie z gog’a (gogusie?) zasługują na medal za każdą starą grę jaką im się udaje przywrócić do życia i sprzedaży. Poszukiwanie właścicieli praw “gry” na poziomie detektywistycznym… no łał, czy rozmowy/negocjacje by grę wydać lub przejąć na poziomie kopania się z koniem, trzeba mieć jaja do tego. Naprawdę ciężka praca programistów by odpalić na współczesnych Nabuchodonozorach gry z pralki frani. Takich filmów powinno być więcej (ten noclipa też widziałem), powinny wiralowo latach po skrzynkach emailowych ludzi z branży giereczkowej, by zobaczyli w tym szansę powrotu swojej dawnej gry, a dla nas być może ukochanej gry dzieciństwa. Możliwość przywrócenia gier do życia jest dla GOG’a miłością, a dla właścicieli praw łatwy pieniądz nie śmierdzi. Cieszy mnie niemal lawinowy zalew nowych tytułów, pokazuje to że jednak więksi twórcy mają jakieś zaufanie do GOG’a i może szansa na współpracę w wydaniu gier dawnych i zapomnianych danego studia. Krok za kroczkiem i to bez DRMów. Przekonuje mnie to że DRMy są bardziej wymysłem wydawców którzy boją się strat z piractwa które okazuje się i tak nieuniknione, gdyż nawet najnowsze denuvo zostało złamane nim dobrze się rozsiadło w pilnowaniu legalności kopii gier. Społeczność wokół GOGa jest też niezwykle pomocna, nie zdarzyło mi się nie znaleźć lub otrzymać od kogoś informacji o problemie z grą. Wiele środowisk gierkowych na forach czy steamie posiada czasem za wiele toksycznych ludzi na których mam pecha natrafiać i zamiast rozwiązywać problem mam ochotę wyrzucić komputer, na GOGu tego nie doświadczyłem.
    Mam nadzieję że dostaniecie jeszcze szansę na nagranie zakulisowych perypetii GOGa lub CDPu, a może innego polskiego studia, bo serce się raduje kiedy człowiek widzi, czuje i podświadomie wie, że ludzie którzy wykuwali grę w którą się zagrywałem roboli to z pasją i miłością, a nawet furią i nienawiścią.

    Odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Konkurs: Komentarz Miesiąca!
Zostaw komentarz pod dowolnym postem arhn.eu i weź udział w konkursie! Najlepszy komentarz października nagrodzony zostanie konsolą Makerbuino w edycji arhn.eu!
[Szczegóły i regulamin konkursu.]

Twój adres email nie zostanie upubliczniony. Wymagane pola oznaczone są *

Dozwolone są te tagi HTML i atrybuty: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>