Strona główna » Wieści z branży gier » AMD zaprezentowało nowe Radeony – znamy ceny i wydajność RX 6800XT i 6900XT!

Share This Post

Wieści z branży gier

AMD zaprezentowało nowe Radeony – znamy ceny i wydajność RX 6800XT i 6900XT!

Karty graficzne od AMD to niezmiennie ważny punkt na „mapie” istotnych wydarzeń branżowych, mimo, że poza fanami marki raczej niewiele osób dawało im szanse w starciu z najnowszą generacją RTXów. Czy słusznie? No niekoniecznie, ponieważ czerwoni pokazali pazur. Przynajmniej jeżeli wierzyć podanym benchmarkom, czego oczywiście nie jesteśmy w stanie zweryfikować do momentu wejścia kart do sklepów.

Ile zatem zapłacimy za najnowszą generację Radeonów? Cóż, na chwilę obecną poznaliśmy ceny trzech topowych modeli, podobnie z resztą jak w wypadku zielonych. Są to licząc od najsłabszego: Radeon RX 6800 za $579 (~2280 zł), Radeon RX 6800 XT za $649 (~2560 zł) oraz mocarny Radeon RX 6900 XT za $999 (~3940 zł). Przy czym z góry zaznaczam nie sugerujcie się za bardzo cenami na rynek amerykański. Jeżeli chcecie poznać cenę jakiej możemy spodziewać się na naszym rodzimym rynku warto sobie te wartości przemnożyć mniej więcej x1.2.


Jeżeli zaś chodzi o wydajność tutaj AMD skupiło się na dwóch kartach czyli 6800 XT i 6900 XT. Cała prezentacja zaczęła się właściwie od tego, że wzgledem swojej poprzedniej generacji RDNA2 może pochwalić się dwukrotnym skokiem wydajnościowym. Zaś w porównaniu z kartami konkurencji RX 6800 XT znajduje się mniej wiecej na poziomie RTX 3080, zaś RX 6900 XT na poziomie RTX 3090. Przynajmniej jeżeli mówimy o wydajności w grach. AMD twierdzi, że to w głównej mierze zasługa nowej architektury, procesu technologicznego, zwiększenia przepustowości kart, wiekszej ilości pamięci vRAM, ale także bardzo wysokiego taktowania – najwyższego jakie udało się do tej pory osiągnać.

Czy to oznacza problemy Nvidii? Bynajmniej. Fajnie widzieć, że AMD nie poddaje się na rynku kart graficznych, ale w tym wyścigu nadal są parę kroków za zielonymi. Choć jeżeli chodzi o surową wydajność w grach obie linie kart mogą ze sobą do pewnego stopnia konkurować, to Nvidia nadal góruje nad czerwonymi jeżeli chodzi o wszystkie usługi „dookoła” ich produktów. Raytracing czy DLSS to coś czego entuzjasta pecetowego grania nie może w dzisiejszych czasach ot tak sobie pominąć przy wyborze komponentów do swojego komputera. W trakcie swojej prezentacji co prawda AMD opowiedziało co nieco o FidelityFX co można uznać poniekąd za odpowiedź AMD na propozycje zielonych, ale… ciężko to prównywać.

Podsumowując. Trzymam za czerwonych kciuki. Ja sam w ramach eksperymentu do mojego własnego komputera chętnie włożyłbym RX 6800 lub coś wyżej, żeby na własnej skórze przetestować jak daje sobie radę. Natomiast w mojej opinii choć czerwoni nadganiają z każdą generacją i moga pochwalić się w swoim portfolio ciekawymi kartami to w trakcie dzisiejszej konferencji nie pokazali nic rewolucyjnego. Innymi słowy – jeżeli nie czujecie się gotowi na raytracing i nie chcecie przepłacać, to Radeony są prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem obecnie do grania w 4k, ale nic ponadto.

Avatar
Człowiek Kebab - wbrew ksywce ulubione danie to pierogi. W dzieciństwie czas grania na komputerze miał limitowany do 30 min dziennie, dlatego teraz nadrabia ile może. Pasjonat cRPG i klasycznych strategii turowych. Do tego entuzjasta amator składania komputerów z niczego.

2 komentarze

  1. Avatar

    Artykuł sugeruje, że na kartach AMD nie będzie sprzętowego wsparcia dla Raytracingu, a przecież to nieprawda. Nowe Radeony posiadają Ray Accelaratory, które to wsparcie mają zapewnić.
    Poza tym dziwne by było, jakby AMD dało wsparcie dla Raytracingu konsolom nowej generacji, a już nie własnym PCtowym kartom.
    W Arhn Techu ta sama pomyłka została powtórzona, dobrze byłoby dać jakieś sprostowanie.
    Trochę mi głupio, że pierwszy raz tu coś komentuję i już się czepiam ale doceniam całokształt pracy i jestem fanem 🙂

    Reply
    • Avatar

      Hej, temat jest conajmniej konfundujący dlatego powiem jak ja to rozumiem. Mamy tutaj 2 różne podejścia do ray tracingu. Nvidia oferuje go poprzez combo RT i rdzeni Tensor, podczas gdy… AMD na razie nie szczególnie dzieli się szczegółami na ten temat, poza tym, że seria 6000 ma być pierwszą która wspiera Ray Tracing hardwareowo.

      Równie dobrze można powiedzieć, że każda karta wspiera obecnie raytracing, ponieważ DXR (DirectX Raytracing) jest „Hardware agnostic” czyli nie potrzebuje dedykowanego hardwareu do śledzenia promieni w czasie rzeczywistym, dzięki czemu dostępny jest na solidnej większości współczesnych kart, od GTX 1060 6GB w górę właściwie. Mimo, że w surowej wydajności karty AMD doganiają propozycje zielonych, to sądzę, że Ray Tracing w ich wykonaniu to będzie jakieś podejrzane combo harderowo-systemowej mieszanki. W wyniku czego – tak – da się wymusić na karcie śledzenie promieni ale mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że będzie ono dalekie od możliwości kart z linii RTX.

      Dlatego polecam karty AMD do grania w 4K, ale sądzę, że jeżeli w takiej rozdzielczości postanowimy włączyć jeszcze raytracing, nasz klatkarz spadnie dramatycznie w porównaniu z takim RTX 3090. Może zostałem źle zrozumiany, ale nigdzie nie powiedziałem, że Radeony nie mają raytracingu… poprostu nie pokładam zbyt dużej wiary w ich możliwości w tym zakresie. Przynajmniej do momentu w którym nie zobaczę porównań obok siebie w tych samych tytułach.

      Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>