Zapowiedź

GearCity – zapowiedź

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, drogi czytelniku, jak wyglądać może prowadzenie firmy produkującej samochody? Czy chciałbyś poczuć się jak Enzo Ferrari albo Henry Ford? Otóż ja nigdy nad tym nie myślałem, ale dzięki GearCity wiem, że to niełatwa robota.

Destiny First Look Alpha

Dorczenzo: Do Destiny nastawiony byłem początkowo dość sceptycznie. Seria Halo nigdy nie była moją ulubioną, a kosmiczne podróże odbiegają nieco od moich zainteresowań. Włączając grę, zostałem przeprowadzony przez prosty kreator postaci, a następnie wrzucony w wir rozgrywki. Moim oczom ukazał się interfejs typowy dla pierwszoosobowych strzelanek i nie byłem z tego powodu szczególnie zadowolony. Wiedziałem, jak wyglądają alfy i bety tego typu gier, więc spodziewałem się kilku przeciętnych meczy, nie reprezentujących właściwie nic ciekawego. Przed odłożeniem pada powstrzymała mnie przepiękna grafika wylewająca się z monitora. Pomyślałem, że jeśli wczesna wersja gry wygląda tak dobrze, to chyba warto dać jej szansę.

Full Mojo Rampage

Mroczna zabawa laleczkami

A Hat in Time

Tak właśnie było z A Hat in Time – platformówką z podgatunku, który największą popularność uzyskał na Nintendo 64, głównie dzięki pracy Rare i ich Banjo-Kazooie oraz Donkey Kong 64. Collect-a-thon (po polsku nazwalibyśmy to “Kolektofest”), bo o nim mowa, opiera się oczywiście o jakąś historię, ale żeby posunąć ją do przodu i odkryć następne poziomy, trzeba zebrać odpowiednią liczbę określonych znajdziek. Choć prawie 20 lat temu taka mechanika się sprawdzała, zaczęto dostrzegać, że są lepsze sposoby na prowadzenie rozgrywki. Z czasem czyste collect-a-thony zaczęły pojawiać się coraz rzadziej, ustępując miejsca produkcjom, gdzie zbieractwo było jedynie dodatkowym wyzwaniem dla ambitnych graczy.

W cieniu gigantów – część 2.

Invisible, Inc. [arhnvid youtube=”6lYs_GE_q4E”] Studio Klei nie lubi monotonii. Shank jako beat ‘em up, Mark of the Ninja jako skradanka 2D, Don’t Starve jako survival. Do każdego z tych gatunków starali się dołożyć coś oryginalnego od siebie i właśnie zabrali się za kolejny, tym razem stawiając na taktyczne turówki w klimacie noir połączonego z science-fiction. Proceduralnie generowane mapy, zespół detektywów w prochowcach i kolejne zadania dość często połączone z hakowaniem. Dotychczas produkcja składa się z niepowiązanych ze sobą misji i można było tylko uzyskiwać coraz lepsze wyniki, ale to prawie pewne, że autorzy mają jeszcze kilka asów w rękawie. Aha, nie mogło oczywiście zabraknąć charakterystycznej dla studia stylistyki, co również jest sporym plusem. Strona produkcji:...

W cieniu gigantów – część 1.

Co chyba oczywiste, przegląd poniższych pozycji jest czytaniem w szklanej kuli. Niektóre z nich aktualnie zachwycają swoim potencjałem, lecz w przyszłości zgubią tę boską iskrę, a może się zdarzyć, że pominiemy kilka hitów, których nikt się jeszcze nie spodziewa. Mimo to warto zerknąć, co nadchodzi w najbliższych miesiącach i ma szansę podbić serca graczy. Tym bardziej, że wiele z tych pozycji da się kupić już teraz i zagrać w wersje testowe, przy okazji przekazując swoją opinię twórcom.

Assetto Corsa

Assetto Corsa, symulator wyścigowy od Kunos Simulazioni staje w przysłowiowym rozkroku pomiędzy bardzo wiernym odwzorowaniem prawdziwej jazdy samochodem a możliwie dużą przystępnością dla początkującego w tej tematyce odbiorcy. Gran Turismo czy Forza Motorsport, przez wielu uważane za serie bardzo realistyczne i dobrze odzwierciedlające rzeczywiste prowadzenie pojazdu, mają w rzeczywistości stosunkowo przyjazne, nieinwazyjne dla amatorów modele jazdy, daleko odbiegające od wiodących obecnie prym w kwestii prawdziwości tytułów jak iRacing czy rFactor. Assetto Corsa usytuowałbym gdzieś pośrodku tych dwóch obozów.

RimWorld

Nim jednak przejdę do konkretów, warto byłoby rzucić garścią wstępnych informacji. RimWorld to powstająca gra indie opisywana przez autorów jako sci-fi colony sim. Podstawowym założeniem tytułu jest więc stawianie zabudowań oraz opieka nad naszą wirtualną zgrają rozbitków, którzy, zmagając się z różnorodnymi wyzwaniami, będą próbowali przeżyć.

Magicka: Wizard Wars

Rozgrywka oparta o wstukiwanie odpowiednich kombinacji magii żywiołów pozwalających na uzyskanie różnych czarów była dla mnie czymś zupełnie świeżym już w pierwszej Magice. Do tego w kooperacji można było te zaklęcia miksować jeszcze bardziej dzięki wkładowi współgraczy, a jako wisienka na torcie pozostawały zaklęcia specjalne – wbudowane przez twórców kombinacje pozwalające tworzyć nieszablonowe efekty, np. deszcze meteorytów. Być może gdzieś już trafił się taki pomysł, ale właśnie Magicka to mój pierwszy kontakt z tego typu podejściem.

World of Tanks (X360) – Wrażenia z bety

Muszę przyznać, że nie wiedziałem, w jaki sposób podejść do tej produkcji. Z jednej strony chciałem na nią spojrzeć jak na osobną, niezależną grę. Z drugiej zaś trudno było nie wspomnieć o różnicach i podobieństwach do wersji PC. Starałem się więc znaleźć złoty środek. Zaniechałem używania technicznych i specjalistycznych nazw tak, aby czytelnicy nieobeznani z serią nie czuli się pokrzywdzeni.

Hearthstone: Heroes of WarCraft

Muszę przyznać, że nie mam wielkiego doświadczenia w grach karcianych, ani tych komputerowych, ani normalnych. Mimo to od lat ludzie z Zamieci mnie nie zawiedli, nawet Diablo III idealnie wpasował się w moje potrzeby. Mam nadzieję, że tym razem też moje oczekiwania będą zaspokojone, aczkolwiek pojawiło się kilka niepokojących rys.

Zapowiedź: The Last of Us

Gra to typowy survival horror, który przeplatany z akcją i przygodówką tworzy ciekawą, wciągającą rozgrywkę. Jej akcja toczyć się będzie w przyszłości, 20 lat po tajemniczej infekcji, która zdziesiątkowała całą ludzkość. Większość ocalałych, zarówno ludzie jak i zwierzęta, zmieniła się w mutanty bez świadomości, polujące na żywe istoty. Ci, którzy przetrwali, nieustannie szukają pożywienia. Niestety, niektóre grupy ocalałych postanowiły walczyć o przetrwanie, formując gangi i zabijając tych, na których się natkną.