fbpx

Minecraft i jego rosnąca popularność… Ponownie?

Temat zawiera 1 odpowiedź, i ma 2 odpowiedzi, ostatnio zaktualizowany przez  eˍˍemˍˍ3 2 miesięcy, 1 tydzień temu.

Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #34462

    polski8bit
    Uczestnik

    Minecraft to naprawdę niezwykłe zjawisko w świecie gier wideo. Nie tylko jest dzieckiem jednej osoby – przynajmniej w jego początkowych wersjach – ale także spopularyzował gatunek gier indie, pokazując że małe studia, bądź pojedyncze osoby także mogą stworzyć hit.
    Swój początek klockowy świat ma w 2009, kiedy to Markus “Notch” Persson dał światu pierwszą wersję swojej nowej gry.  Zainspirowany grą Infiniminer, Minecraft był wtedy w powijakach, umożliwiając nam zabawę na mocno ograniczonym świecie, z niewielką ilością bloków, a także bez aspektu survivalowego. Jedyne co mogliśmy robić to wznosić kolejne budowle, ale to nie przeszkadzało ludziom w wyczekiwaniu na ujrzenie jak gra rozwinie się w przyszłości. Ten stadium rozwoju nazwany został sprytnie wersją “Classic”.
    Niewiele później, bo 29 czerwca 2010 roku, udostępniona została pierwsza wersja Alpha gry, oznaczona 1.0.0. Był to już Minecraft, który zawierał już wszystkie cechy, dzięki którym stał się później rozpoznawalny – nieskończony świat, tryb przetrwania, wytwarzanie przedmiotów, a także pojawiające się w nocy potwory.
    Gra rozwijała się w ekspresowym tempie, na raczkującym jeszcze serwisie YouTube zaczęły pojawiać się coraz to nowsze serie, a także poradniki z gry. Dzięki samonapędzającej się reklamie wśród graczy, Notch mógł zebrać do pomocy nad grą cały zespół i już 20 grudnia 2010 roku mogliśmy ujrzeć pierwszą wersję Beta gry, okraszoną numerkiem 1.0. W zaledwie niecałe pół roku YouTube został wręcz zasypany filmikami z gry, przygodami innych graczy, a także dostarczających informacji o nowościach w grze. Każdy chciał sprawdzić, o co było tyle szumu, każdy chciał spróbował swoich sił w kwadratowym świecie, a być może i ukroić sobie trochę tego tortu, jakim był sukces wcześniej wspomnianych materiałów z gry.
    Gra wcale nie zwalniała, jednak wypuszczanie kolejnych numerków zwolniło. Notch postanowił skupić bardziej na dodawaniu dużej ilości zawartości w jednej aktualizacji, przez co ostania z nich programowana głównie przez niego pojawiła się 8 lipca 2011 roku, tym razem będąc wersją 1.7.3.
    Tutaj dochodzimy do rozdroży, bo pomimo wciąż eksplodującej popularności gry, równie szybko eksplodowały kontrowersje z nią związane. Notch odszedł ze stanowiska głównego programisty, a także usunął się w cień w kwestii projektowania jej, przez co wersja beta 1.8 wydana 14 września 2011 roku przyniosła tyle zawartości, co i kontrowersji. Większość starych wyjadaczy zgadza się po dziś dzień, że poprzedzająca ją wersja była ostatnią “prawdziwą”, a dodany pasek głodu, dziwny pasek doświadczenia i zapowiedzi nadchodzącego zaklinania oraz alchemii, tylko potwierdzały obawy. Minecraft nie był już grą, w której liczyła się głównie twoja wyobraźnia i aspekt przetrwania, gra chciała kłaść większy nacisk na starcia gracza z potworami, nie unikania ich, chowając się w naszych budowlach i podejmowania walki tylko w ostateczności.
    Nie były to zresztą oskarżenia bezpodstawne. Od czasu wydania pełnej wersji gry 18 listopada 2011 roku, każda kolejna aktualizacja przynosiła więcej elementów służących walce, aniżeli budowaniu bądź eksplorowaniu. Nie jest więc dziwnym, że serwery ze zwykłego Survival, nagle zaczęły przeradzać się w “Survival+Gildie+Frakcje+PvP”, ze szczególnym naciskiem na to ostatnie. Tego typu serwery były największymi, PvP stało się ulubionym zajęciem nowych graczy, a starzy coraz częściej i liczniej porzucali grę. Co prawda aspekt PvP na serwerach nie przeszkadzał w rozgrywce jednoosobowej, ale dodawane nowości nie oferowały dla tej niczego nowego. Minecraft bardzo szybko stawał się powtarzalny.
    I chyba najbardziej to widać w generatorze samego świata. Jeszcze z czasów Alphy czy Bety można było doświadczyć naprawdę niezwykłych terenów wygenerowanych przez grę. Żaden świat nie był taki sam – chyba że wykorzystaliśmy seed, specjalną kombinację liczb do stworzenia takiego samego świata. Po odejściu Notcha jako głównego programisty z losowo generowanego terenu otrzymaliśmy generowany proceduralnie. Każdy obszar górzysty wyglądał podobnie, każda łąka była tak samo płaska, każde bagno tak samo puste. Nie było większego sensu w eksplorowaniu świata gry przez dłuższy czas, bo zwyczajnie po jakiejś godzinie widzieliśmy już wszystko.
    Jednak wersja z 18 lipca 2018 roku, 1.13, a także niedawno wydana 1.14 zmieniła wszystko. Pędząc po wyboistej drodze Mojang przypomniał sobie o korzeniach swojej gry, dodając powoli coraz to nowsze bloki, zwierzęta czy poprawiając istniejące struktury. Niedawna aktualizacja Village & Pillage – mimo swojej nazwy – nie tylko zmieniła losowo generowane wioski, ale przyniosła także mnóstwo nowych bloków użytkowych czy ozdobnych, razem z poprzednią aktualizacją Aquatic Update, dodając do tego nowe biomy, czy po prostu przedmioty.
    I myślę, że właśnie tutaj leżał problem Minecrafta. Twórcy skupili się na mało istotnych rzeczach, dodając do gry zdecydowanie zbyt mało nowości, które zmieniałyby sposób, w jaki toczy się rozgrywka. Większość aktualizacji sprzed Aquatic, nie licząc Combat Update, zmieniała zdecydowanie zbyt mało, by nazwać je nowymi wersjami. Dopiero te trzy wspomniane, duże aktualizacje tchnęły nowe życie w kwadratowy świat. Ponownie jest mnóstwo nowych rzeczy do odkrycia, nowych przepisów do nauki, nowych aktywności do wykonywania. I mimo, że nie jest to ten sam Minecraft co kiedyś, to jako stary wyjadacz wczesnych wersji beta mogę śmiało powiedzieć – Minecraft znowu wciąga i zaskakuje. I jeśli Mojang będzie wydawał równie duże aktualizacje, porzucając częste ich wydawanie na rzecz bardziej dopakowanych zawartością, myślę że możemy być świadkami kolejnego wybuchu popularności naszej ukochanej gry w całym internecie. I choć nadal generator świata jest niezwykle przewidywalny, tak nie przeszkadza mi to kompletnie w czerpaniu przyjemności ze znakomitych dwóch ostatnich aktualizacji.

    #34464

    eˍˍemˍˍ3
    Uczestnik

    Mojang przyjął dobrą strategię na Mineconie, pokazali nad czym pracują i zrobili sporo szumu pozwalając zagłosować jaki biom ma być najszybciej zaktualizowany o nowinki. W taki sposób ludzie czekali na wydanie 1.14, a nawet ci którzy nie grają mają w pamięci że nie tylko aktualizacja zmienia system mieszkańców, dodaje bloki, ale pamiętają że miało być sporo fajnych aktualek poszczególnych biomów w przyszłości. Jeśli będą kontynuować takie odkryte karty i robić szum medialny to MC ma przed sobą świetlane kolejne 10lat.

Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.