felieton

Hellblade i psychoza

Posty opisujące zmagania ludzi z psychozą i schizofrenią na Reddicie były jednym z głównych powodów eksploracji zdrowia psychicznego w Hellblade.

Red Dead Redemption 8 lat później

Red Dead Redemption, gdzie sprawiedliwość okazuje się nie być damą, a poskręcaną i posiniaczoną nierządnicą leżącą nago na pokrytej krwią podłodze.

Dlaczego Nienawidzimy HEROES IV? 9 Grzechów Głównych! RECENZJA!

Heroes of Might and Magic 4. Trauma, nocne koszmary i długoletnia terapia psychoterapeuty dla jednych, dla drugich natomiast guilty pleasure, zakazany owoc, którego odkrycie przez znajomych będzie skutkować ostracyzmem, utratą społecznego statusu, godności i honoru. Podsumowując – gejmingowe gówno, z którego będą musieli się skrobać się do końca życia. Tak. Grałem w Heroes IV przez ostatnie 3 tygodnie, a teraz dowiecie się dlaczego warto – bądź nie – dać im kolejną szansę. Zacznijmy od oczywistego – hype nabudowany po niezwykle ciepło przyjętych Herosach III był ogromny. Myślę, że oczekiwania rynku względem serii były podobne do moich w tamtym okresie – chciałem rozwinięcia obecnej, świetnie sprawdzonej formy, uzupełnienia jej o nową grafikę oraz rozbudowanie ...

Karciana (r)ewolucja

Niektórych zszokowała informacja o tym, że w Hearthstonie zostanie wycofana część kart, w tym kilka najpopularniejszych. Niby jest pełne zaskoczenie, niby coś świeżego, ale tak naprawdę to nic nowego i można się było tego spodziewać już od pierwszego dodatku do gry. W momencie ukazania się Naxxramas i wraz z zapowiedzią kolejnych rozszerzeń wystarczyło połączyć ze sobą kilka faktów. Przede wszystkim rosnąca liczba kart wprowadzi prędzej czy czy później większy chaos w taliach i będzie wymagać znajomości całej gamy zagrań, ciężkiej do ogarnięcia przez stare wygi, a wręcz niemożliwej dla nowych. Ci natomiast muszą się wciąż pojawiać, by utrzymywać liczbę graczy na w miarę stałym poziomie i zapewniać dalsze życie tytułowi. Równie istotną sprawą jest balans rozgrywki, trudno wymyślać wciąż kol...

Demo, demo jest nowelą

Panie, gry sprzedam tanio, dla pana to po okazyjnej cenie, ino czypindziesiąt. Że drogo? No jak to tak, świeżutkie, nowiutkie, lepiej to nigdzie pan nie trafisz, gwarantuję świetną zabawę. Że gdzie indziej to można wypróbować i jeszcze jak się spodoba, to cenę obniżają? Co też pan gada, to same straty przecież, a ja tu mam produkt zza wschodniej granicy, prosto z nagrywarek marki Rubin… Że tam oryginały? Legalnie?! W takie bajdy to ja już nie uwierzę! Ale uwierzyć będzie trzeba, bo naprawdę ktoś wpadł na pomysł, żeby może nie rozdawać gry, ale obniżać ich cenę za samo granie w… ich demo. Jeśli ktoś teraz stwierdził, że taka koncepcja mogła wyjść tylko od jakiejś małej firmy ze sceny indie, to wiele się nie pomylił. Rzeczywiście nie jest to propozycja giganta branży, ale jednak ...

Relaks za ladą

Każdy z nas czasami nudzi się w pracy. Nieważne, czy jesteś pracownikiem stacji paliw, urzędnikiem, stróżem nocnym czy taksówkarzem – bezczynne siedzenie w oczekiwaniu na klienta czy nerwowe spoglądanie na zegarek nie należy do najprzyjemniejszych czynności w życiu.

Psucie NES-a z Shovel Knight

Shovel Knight to gra, która próbuje emulować swoim stylem klasyczne tytuły epoki NES-a. Mimo to, przyglądając się jej wystarczająco uważnie znaleźć można szereg nieścisłości, które zdradzają jej współczesną naturę. Nakreślając style estetyczny i sposób rozgrywki tytułu, mieliśmy w zamyśle kilka celów. Zamiast odtwarzać możliwości tej konsoli, chcieliśmy stworzyć wizję ośmiobitowej gry obserwowanej przez różowe okulary.

Zło w twoim napędzie

Poniższy tekst stanowi serię przemyśleń i ogólnych obserwacji autorki. Jej prywatnego zdania nie należy brać sobie do serca, zachęcamy jednak do zastanowienia i podzielenia się własnymi spostrzeżeniami w komentarzach. Życzymy miłej zabawy!

Cross-buy na Wii U i 3DS

Wirtualna dystrybucja gier od jakiegoś czasu skutecznie kusi użytkowników swoimi zaletami. To prawda, przypisywanie tytułu na stałe do konta oraz rezygnowanie z postawienia pudełka na półce to dla niektórych duża przeszkoda w przekonaniu się do kupna wirtualnych kopii ich ulubionych tytułów. Często jednak kuszeni jesteśmy bardzo atrakcyjnymi cenami, a na dokładkę dochodzi możliwość kupna tej samej produkcji na kilka konsol jednocześnie – taka opcja nazywana jest właśnie cross-buy. I chociaż nikt nie odmówi możliwości posiadania ulubionego tytułu na kilku konsolach za cenę jednego, to z takiego cudu cyfrowej dystrybucji cieszyć się mogą jedynie użytkownicy sprzętu Sony. To właśnie ojcowie PlayStation wprowadzili owe dobrodziejstwo na swoich konsolach i jak na razie nikt pałeczki od nich nie...

Polskie ceny Xboksa One nie nastrajają zbyt pozytywnie

Poniższy artykuł odnosi się do cen, które okazały się być nieprawidłowe. Więcej o tej pomyłce można przeczytać w tym newsie. Kwoty ustalone przez Microsoft to odpowiednio: 1899 złotych za zestaw pozbawiony Kinecta oraz 2199 zł za wersję z kamerą. Do każdego z pakietów otrzymamy również 2 gry – w obu przypadkach będzie to Fifa 15 i odpowiednio: Forza Motorsport 5 dla wariantu tańszego a Dance Central: Spotlight dla droższego. Mówimy oczywiście o kwocie sugerowanej, możemy bowiem spodziewać się w sklepach Xboksów w okolicach 1800 złotych za egzemplarz bez kontrolera Kinect. Ogłoszenie przyjęte zostało z umiarkowanym optymizmem, zestawy bowiem są bogate, a jednocześnie ceny nie poszybowały przez to niepotrzebnie w górę. Pojawiło się jednakże sporo negatywnych opinii, często bardzo trafnych i ...

Rok 2014

Smutek z powodu oddalenia premiery od dawna wyczekiwanej gry dotyka wielu z nas. Jest to tym bardziej odczuwalne właśnie w tym roku, gdyż na naszych świeżych jeszcze konsolach, mimo szumnych zapowiedzi developerów nie odpalimy jeszcze przez co najmniej 6 następnych miesięcy takich produkcji jak Batman: Arkham Knight, Dying Light, The Division czy The Order 1886. Trend ten ma oczywiście swoje dobre i złe strony. Wszak nikt nie powinien narzekać na chęć developerów do stworzenia lepszego efektu końcowego, nawet kosztem opóźnionej premiery. Z wielu stron słyszę jednak głosy, jakoby ten rok był dla branży zwyczajnie kiepski. Powodów do narzekań kilka by się znalazło.

Skryci w cieniu

Jako gracz z długim stażem, ze skradankami za pan brat jestem od niedawna i dlatego skupię się raczej na nowszych tytułach niż klasyce gatunku. Jeżeli więc jesteście ciekawi świeższego spojrzenia na temat – zapraszam do lektury.