pandemicum

Recenzja Up&Up – Trwoga gumowych boczków

Od kiedy wrzuciłem swoją recenzję Art of Gravity, jestem bombardowany przez niedużych twórców gier mobilnych prośbami o zrobienie materiału na temat ich niedawno wydanych pozycji. W sumie bardzo mi to schlebia, chociaż nigdy nie sądziłem, że zostanę kiedykolwiek orędownikiem tego segmentu. W taki też sposób na moim ukochanym, chinskim tablecie zagnieździła się gierka Up&Up od niewielkiego, polskiego studia Limitless Games. Pozycja ta to kolejny mózgotrzep, który dodając do rozgrywki szczyptę fabuły, zmusza użytkownika do rozwiązywania kolejnych zagadek logicznych. Wcielamy się oto w w gumowy balonik, który ucieka przed zbrodniczym, rudym potworem pod postacią dziecka. Dlaczego potworem? Bo jego ulubioną zabawą jest przebijanie gumowych boczków jego kumpli. Naszym celem jest uporządkowy...

Maze Bandit – Jak szybko biega piwniczny bandyta?

Nigdy wcześniej nie recenzowałem pozycji mobilnej – chyba że wliczymy w to Art of Gravity, którym zajmowałem się ostatnio. Nigdy też nie myślałem, że zrecenzuję grę w formacie free-to-play. Ale, jako że uważnie śledzę polski rynek wydawniczy gier indie, trafiam na różne pozycje – również takie jak Maze Bandit od GameStone Studio. Czy to jednak powinno z miejsca skreślać ten tytuł jako ciekawe gejmingowe doświadczenie? Niekoniecznie. Mobilniaki zaprojektowane w taki sposób, by użytkownik mógł pograć w nie teoretycznie za darmo, a jednocześnie mające w założeniu przynieść twórcy jakiś zysk w zamian za włożoną pracę, to kontrowersyjny temat – głównie z tego powodu, że ciężko jest wyważyć gameplay na tyle, by konieczność dokonywania płatności nie uprzykrzała samego doświadcze...

Recenzja Firewatch – O samotności z wyboru

Zmęczony korpo-pracą postanowiłem sobie umilić piątkowy wieczór szklaneczką whisky i jakąś dobrą grą. Miałem ochotę na niedługi, ładnie wyglądający i relaksujący tytuł. Nie chciało mi się robić przesadnie długich poszukiwań więc wpisałem w google frazę “good short games” i postanowiłem przejrzeć to co mi tam wyskoczy. Dzięki temu przypomniałem sobie o pozycji do której zabierałem się już od dawna. Chodzi oczywiście o Firewatch. Gra została stworzona przez niewielkie studio Campo Santo i na chwilę obecną to jego jedyne dokonanie. Trzeba jednak przyznać, że włożyli w nią bardzo dużo serca bo efekt końcowy jest niesamowicie wprost przyjemny. Czego się spodziewałem? Zupełnie nie tego co dostałem, ale to moja wina, bo nie zagłębiałem się zupełnie w artykuły związane z tematem. Miałem solidne pr...

jRPG rodem z Polski? Regalia: Of Men and Monarchs

Nadchodzi Rogalia! Znaczy, tfu… Regalia. A ja jestem Kebab – mistrz pikantnego dowcipu. Jak już pewnie zauważyliście, naczelne grono redaktorskie zgodziło się przyjąć mnie w szeregi walczących piórem (klawiaturą?) wojowników arhn.eu, po napisaniu dlań kilku recenzji. Do tej pory zajmowałem się tytułami, które sam sobie wynajdywałem, gdyż uważałem je za interesujące w ten, czy inny sposób, jednak nadszedł TEN dzień, kiedy obdarowany niepomiernym zaufaniem otrzymałem od Johnnego kod Steam do bety swojej pierwszej przedpremierowej pozycji! Hulankom i swawoli z tej okazji nie było końca… do czasu aż obleciałem recenzenckie demko w dosłownie 5 godzin. Co z nich wyniosłem? Zaraz się dowiecie, ale swoim zwyczajem najpierw przybliżę wam profil twórców, wydawcy i założenia gry. Uprzedza...

  • 1
  • 2