Marvel’s Spider-Man [PS4] – recenzja

Recenzja
Wytężcie pajęcze zmysły, załóżcie kiczowaty spandex... tylko nie skaczcie pls z dachów, k? Marvel's Spider-Man to kolejna w długim paśmie ekskluzywnych gier na PlayStation 4, która nie zawodzi oczekiwań fanów.

Podziel się tym postem

W razie problemów technicznych, łącze alternatywne:

Wytężcie pajęcze zmysły, załóżcie kiczowaty spandex… tylko nie skaczcie pls z dachów, k? Marvel’s Spider-Man to kolejna w długim paśmie ekskluzywnych gier na PlayStation 4, która nie zawodzi oczekiwań fanów. Marka użyczona od komiksowego giganta potraktowana została z należytym szacunkiem budując emocjonujące, bogate wizualnie widowisko. I gdy największym co można jej zarzucić to to, że nie wprowadza rewolucji do swojego gatunku, wiadomo, że ma się styczność z produkcją wartą ogrania.

Dark Archon
not this guy again. oh god how did this get here i am not good with computer.

2 komentarze

  1. Obejrzałem, ale naszła mnie lekka, dziwna refleksja. Być może to jest jedynie moje odczucie, być może inni odczuwali to od dawna. Oczywiście Insomniac pokazało klasę, gra wygląda bardzo ładnie i miejscami nawet zaciekawiła(nigdy nie interesowałem się mocno naszym “Pajączkiem”, chociaż co nieco poznaję tego bohatera z różnych materiałów, więc wypowiadam się jako osoba obca, znająca podstawy, ale zaciekawiona tytułem, a nie postacią i przedstawionym światem). Osobiście bardzo dobrze pokrywa mi się dynamika tego tytułu z mieszanką filmów, komiksów. Podoba się możliwość poznania bohatera i różnorodność umiejętności oraz dowolność eksploracji. Wszystko jednak w oparciu jedynie o recenzję. Po uspokojeniu jednak pojawiły się myśli w stylu: ” to już jednak było.” Kolejny tytuł w którym większość wygląda znajomo, ale w lekko zmienionej formie. Nie umniejszam oczywiście samej grze, podąża utartymi i sprawdzonymi ścieżkami, to widać ale nie przeszkadza w ocenie gameplayu. W czym więc mam problem? Spokojnie, ja też tego zbyt nie rozumiem. W okresie kiedy niektóre tytuły są niezwykle wyczekiwane i uważane za coś wielkiego (patrzę na Ciebie, Cyberpunk) pozostałe tracą i są nawet niedoceniane. Dochodzi do tego przesyt grami na przestrzeni czasu, gdzie ogrom pomysłów i innowacyjnych swojego czasu rozwiązań wydają się dobrze znane odbiorcom. Potrzeba czegoś naprawdę wielkiego lub “mocnego” żeby odczuć, że to jest to “coś”. Zazwyczaj jednak do znanych i lubianych elementów dodawane są niewielkie usprawnienia lub wymiary. Także w tym materiale pod sam koniec złapałem się na tym, że pomimo tego jak dobra jest gra(,a ta naprawdę przykuwa uwagę), z niezależnych przyczyn jest oceniana delikatnie gorzej. Być może dlatego że sam nie siedzę tak bardzo aktywnie w tej formie rozrywki, być może to jedynie moje wrażenie. Być może przesyt dotyczy jedynie najpowszechniejszych gatunków. Ewentualnie po prostu sie nie znam i gadam zupełne bzdury lub tak zawsze było i po prostu sam sobie to teraz odkryłem. Jakkolwiek by nie było, wyrzuciłem prywatne przemyślenia dotyczące tego jak gry pomimo świetnego wykonania, tracą za samo bycie konkretnym typem rozgrywki.
    Dziękuję za uwagę.
    O, i materiał od strony prowadzącego oraz strony technicznej też jak zwykle ciekawy, wiarygodny i nie zostawiający wiele pytań.

    Odpowiedź
  2. Dark Archon

    Dopiero teraz mój ulubiony superbohater dostał grę na jakąś zasługiwał. Produkcji o Spider-Manie było na przestrzeni lat blisko 40 (ciocia Wikipedia podaje 37). Tylko że każda to albo mniej albo bardziej rzadkie fekalia, ewentualnie co najwyżej przeciętniaki z jakimiś może pojedynczymi, drobnymi, wyjątkami, czegoś co i tak w sumie było ledwo solidne (Spider-Man na PS1 albo jakieś Web of Shadowsy czy coś w tym stylu; no dobra Spider-Man 2: The Movie na PS2 ponoć nawet jest grywalny).

    Kurde, nawet na NES-ie Pajączek kompletnie nie istniał – a przecież były to czasy, gdzie konkurencja ze strony innych facetów w maskach dostawała dobre produkcje. Przecież oba Batmany od SunSoftu, albo Żółwie Ninja to były nieziemskie hiciory. Dodatkowo na innych portach swoje triumfy święcili X-Meni (znakomity beat’em up na arcade z 1992 roku albo Clone Wars na Mega Drive’a). Spider-Man na NES-a dostał tylko paździerz jakim było Return of Sinister Six http://www.youtube.com/watch?v=HIn5Gg-wt4Y

    No ale te czasy już minęły 😉 I dobrze. Miło, że w końcu ta postać też wróciła do łask w popkulturze dzięki znakomitym występom w filmach Marvela, a udane gry – no bo przecież na jednym Spider-Manie od Insomniac się przecież nie skończy – podtrzymają uwielbienie, jakie temu bohaterowie się należy.

    Odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Konkurs: Komentarz Miesiąca!
Zostaw komentarz pod dowolnym postem arhn.eu i weź udział w konkursie! Najlepszy komentarz września nagrodzony zostanie koszulką arhn.eu!
[Szczegóły i regulamin konkursu.]

Twój adres email nie zostanie upubliczniony. Wymagane pola oznaczone są *

Dozwolone są te tagi HTML i atrybuty: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>